Zostało z uczty bogów

Igor Newerly

Zostało z uczty bogów

 

Recenzja:

Igor Newerly był przede wszystkim pedagogiem. Zajmował się wychowaniem młodzieży. Jako literat napisał kilka książek opartych o własne przeżycia. W młodości zagorzały komunista, później odnosił się do systemu z pewnym dystansem.

Bogowie władający historią są dość kapryśni. Na nic się zdadzą wielkie ideały, gdy rozpęta się potężne siły społeczne. Taka już jest logika wszystkich rewolucji, że zawsze dochodzą do władzy ludzie nikczemni i okrutni. Pod szyldem wielkich słów dają upust temu co najgorsze. Dziś socjalista lub komunista nie uchodzi za postać pozytywną, tak jak to miało miejsce w znanej książce Andrzejewskiego. Położono czarną kreskę na tamtym okresie i każdy, kto był komunistą – musiał być zły! To oczywiście nieporozumienie i bardzo niebezpieczne uogólnienie. Warto sięgnąć po Zostało z uczty…, by przekonać się jak wyglądał świat rewolucji, oczami młodego entuzjasty. Nie można zrozumieć historii tylko na podstawie podręcznika i z perspektywy dat oraz wielkich wydarzeń. Są jeszcze losy milionów ludzi, którzy nie do końca zdają sobie sprawę z tego co aktualnie dzieje się na szczytach władzy. To książka o młodzieży zupełnie innej niż współczesna. Chyba ten kontrast uderza najbardziej w powieści.

Gorąco zachęcam do przeczytania tych wspomnień. Być może pomogą zobaczyć świat z szerszej perspektywy. Trochę prawdziwej mądrości nigdy nie zaszkodzi, jednak nie idzie ona w parze z bezgranicznym zaufaniem jakiejkolwiek ideologii.

 

 

Stefan Benke

0 Komentarzy

Nie ma jeszcze komentarzy

Twój komentarz