Wojna polsko-ruska pod flaga biało-czerwoną.
Dorota Masłowska
Wojna polsko-ruska pod flaga biało-czerwoną.
Dorota Masłowska mimo młodego wieku, ma na swoim koncie poważne sukcesy pisarskie. Sławy przysporzyła jej zwłaszcza pierwsza książka Wojna polsko-ruska pod flaga biało-czerwoną. Powieść przetłumaczono na kilka języków, a pisarka pretendowała do nagrody Nike. Można jeszcze długo wymieniać jej osiągnięcia i nagrody jakie zdobyła, mnie jednak chodzi o coś innego.
Po kilku próbach czytania muszę stwierdzić, że czytać tego nie potrafię. Nie wiem, czy jestem za stary, czy za mało inteligentny, ale zachwytu pana Jerzego Pilcha nie podzielam. Może nawet podzielać bym chciał, ale nie potrafię. Pierwsza polska „powieść dresiarska” jest dla mnie niestrawna. Może dlatego, że samo środowisko dresiarzy mnie odrzuca? Nie wiem. Książka jest napisana językiem, którego nie potrafię rozszyfrować. Może jest to dzieło wybitne, ale nie dla mnie. Ilekroć zabieram się za lekturę tej książki staję przed barierą nie do przebycia. Uprzedzam jednak, że są to moje osobiste odczucia. Nikogo do tej książki nie zniechęcam. Wręcz przeciwnie, każdy powinien sam spróbować zmierzyć się z tym dziełem. Wyrobić sobie własne zdanie. Może to tylko moje fanaberie i społeczne nieprzystosowanie?