Trup wychodzi z szafy

Trupy polskie


Po paru (parunastu) latach totalnej posuchy mamy w końcu ożywienie na literackiej scenie specjalistów od kryminałów. Jeszcze do niedawna trudno było szukać autora próbującego podążać ścieżką wytyczoną przez Macieja Słomczyńskiego alias Joe Alex. Naczelną polską specjalistką od sensacji mianowana została Joanna Chmielewska, która jednak regularnie omija klasyczne szlaki literatury detektywistycznej, wybierając swojskie, najeżone lokalnym folklorem „boczne drogi”. Ale to właśnie ona wyprowadziła (otwierające tomik opowiadanie „Zapalniczka”) polski kryminał na nową prostą… Wydana już 5 lat temu antologia „Trupy Polskie to zbiorek godny uwagi – ze względu na same opowiadania, jak i efekt lawiny jaki wywołał.

Stowarzyszenie „Trup w szafie”, organizatorzy konkursu „Dużego kalibru”- wśród nich wiele znanych nazwisk, wcześniej nie kojarzonych z tego rodzaju literaturą (między innymi: Witold Bereś, Rafał Ziemkiewicz czy Marcin Świetlicki) – postawili sobie za cel reanimację polskiego kryminału. Udało się… Tom, choć nierówny, był obok Paszportu Polityki dla Marka Krajewskiego, dowodem na to, że kryminał może być literaturą najwyższych lotów. Na przykład Świetlicki po tej przygodzie wsiąkł w świat zagadek detektywistycznych na dobre.

0 Komentarzy

Nie ma jeszcze komentarzy

Twój komentarz