Człowiek w teatrze życia codeziennego

Erving Goffman

Człowiek w teatrze życia

codeziennego

 

Recenzja:

Erving Goffman był profesorem socjologii na kilku amerykańskich uniwersytetach. Zalicza się go do przedstawicieli interakcjonizmu symbolicznego. Interesowała go siatka reguł jakimi kieruje się jednostka w interakcjach społecznych.

Każdy z nas gra rolę, a jednocześnie jest widzem i krytykiem. Za kulisami ocenia jak wypadł i jak udało się zagrać innym aktorom. Całe życie społeczne jest jednym wielkim teatrem. Nie tylko Goffman nawiązywał w swojej książce do wizji dramaturgicznej. Ten motyw pojawia się w wielu utworach literackich. Co jednak jest najbardziej charakterystyczne dla Człowieka w teatrze… to negacja istnienia tożsamości jednostki. Taka teza przy bliższym zastanowieniu może budzić przerażenie, a z filozoficznego punktu widzenia utożsamia stanowisko autora z nihilizmem. Czyżbyśmy byli tylko rolami, jakie gramy? Nie ma w nas nic co jest tylko nasze i niepowtarzalne? Aktor po wyjściu z teatru staje się znowu sobą. My nie mamy takiej możliwości. Jedynie gramy na społecznej scenie i odchodzimy w niebyt, gdy przychodzi nasza kolej.

Pojęcie kontrowersyjności jest już nieco oklepane, ale trudno znaleźć inne na określenie tej książki. Warto się z nią zapoznać, bo stanowi ważną cześć dorobku socjologicznego naszej cywilizacji. Jej reperkusje można też odnaleźć w niezliczonej ilości dzieł literackich.

 

Stefan Benke

0 Komentarzy

Nie ma jeszcze komentarzy

Twój komentarz