Czarodziejska góra

Mann Thomas

Czarodziejska góra

 

Recenzja:

Thomas Mann jest nie tylko jednym z najwybitniejszych pisarzy niemieckojęzycznych. Jest też klasykiem światowego formatu. Jego książki są być może trudne, ale nie można mówić o literaturze bez ich znajomości.

Próba napisania recenzji książki Czarodziejska góra wydaje się atakiem na drzwi otwarte, a nawet po wielokroć wyważone. Napisano już sporo tomów recenzji i rozważań na jej temat. Powstały wielkie monografie i sporo prac naukowych. Doszukuje się w tej powieści bogatej symboliki, która ukrywa kondycję moralną ówczesnej Europy. Ostatecznie Mann był moralistą, choć (co rzadko się moralistom zdarza) moralistą genialnym. Niezależnie po jaką książkę sięgam, lubię najpierw wyrobić sobie własne zdanie, nim skonfrontuję je z uczonymi opiniami krytyków. Dla mnie kondycja ówczesnej Europy jest sprawą ważną i pouczającą, ale chyba nie najważniejszą. Bardziej interesujące będzie pytanie, czy książka mówi coś o współczesnej Europie i jej aktualnych mieszkańcach. Okazuje się, że Czarodziejska góra, jak każde ponadprzeciętne dzieło literackie, nie przestaje być aktualna. Pokazuje uprzedzenia i śmieszne nawyki. Castorp to obrazek drobnomieszczaństwa składającego się z nawyków i przyzwyczajeń oraz nieprzemyślanych opinii odziedziczonych po własnym środowisku. Hans Castorp żyje w błogim zadowoleniu ze swojej przeciętności i bylejakości. Dopiero zetknięcie z „innym”, stopniowo go zmienia i zmusza do przemyśleń.

Przyznaję, że Mana nie czyta mi się łatwo, jednak z wiekiem coraz bardziej doceniam jego książki. Nie są to proste kryminały lub powiastki przygodowe jakich „połyka się” wiele. To materiał przeznaczony na długotrwałe, nieraz wieloletnie „trawienie”.

 

 Stefan Benke

0 Komentarzy

Nie ma jeszcze komentarzy

Twój komentarz