Miś zwany Paddington
Bond Michael
Miś zwany Paddington
Recenzja:
Michael Bond przez długi czas pracował dla BBC, nim zajął się pisarstwem. Trzon jego literackiego dorobku stanowi 19 książek opisujących przygody misia Paddingtona. Otrzymał za zasługi Order Imperium Brytyjskiego.
Gdy państwo Brown przybyli na dworzec kolejowy Paddington, zapewne nie przypuszczali, że spotkają kogoś, kto zupełnie zmieni ich życie. Stał tam niepozorny mały niedźwiadek w dziwnym kapeluszu z przypiętą kartką o treści: „Proszę zaopiekować się tym niedźwiadkiem. Dziękuję”. Zabrali więc misia do domu i tak to się zaczęło…
Jako osoba, która ma na swoim koncie przeczytanie niezliczonej ilości książek z przeróżnych gatunków i dziedzin, muszę stwierdzić, że nic nie równa się z Paddintonem. Nie lubię nadmiernie entuzjastycznych recenzji, ale w przypadku prozy Bonda trudno zachować chłodny obiektywizm. Nie rozumiem także, dlaczego jego książeczki są w naszym kraju tak mało znane. W potoku zalewającej nas szmiry zwanej literaturą dziecięcą, są to po prostu nieocenione perły. Odkryłem misia Paddingtona, gdy już dawno miałem wiek dziecięcy za sobą. Mimo to, do dziś często do niego wracam, a rzadko czytam jakąkolwiek inną książkę drugi raz. Opowiadania o Paddingtonie są przeznaczone dla każdego – niezależnie od wieku. Można je czytać małym dzieciom, jak i dla własnej przyjemności. Nie tylko poprawią humor, ale pozwolą także spojrzeć na świat bardziej pozytywnie. Zapewne świat ten byłby dużo lepszy, gdybyśmy wszyscy wychowywali się właśnie na przygodach misia Paddingtona.
Stefan Benke
Komentarze (0)