Wpisy z kategorii 'Książki'

Miś zwany Paddington

Bond Michael

Miś zwany Paddington

  

Recenzja:

Michael Bond przez długi czas pracował dla BBC, nim zajął się pisarstwem. Trzon jego literackiego dorobku stanowi 19 książek opisujących przygody misia Paddingtona. Otrzymał za zasługi Order Imperium Brytyjskiego.

Gdy państwo Brown przybyli na dworzec kolejowy Paddington, zapewne nie przypuszczali, że spotkają kogoś, kto zupełnie zmieni ich życie. Stał tam niepozorny mały niedźwiadek w dziwnym kapeluszu z przypiętą kartką o treści: „Proszę zaopiekować się tym niedźwiadkiem. Dziękuję”. Zabrali więc misia do domu i tak to się zaczęło…

Jako osoba, która ma na swoim koncie przeczytanie niezliczonej ilości książek z przeróżnych gatunków i dziedzin, muszę stwierdzić, że nic nie równa się z Paddintonem. Nie lubię nadmiernie entuzjastycznych recenzji, ale w przypadku prozy Bonda trudno zachować chłodny obiektywizm. Nie rozumiem także, dlaczego jego książeczki są w naszym kraju tak mało znane. W potoku zalewającej nas szmiry zwanej literaturą dziecięcą, są to po prostu nieocenione perły. Odkryłem misia Paddingtona, gdy już dawno miałem wiek dziecięcy za sobą. Mimo to, do dziś często do niego wracam, a rzadko czytam jakąkolwiek inną książkę drugi raz. Opowiadania o Paddingtonie są przeznaczone dla każdego – niezależnie od wieku. Można je czytać małym dzieciom, jak i dla własnej przyjemności. Nie tylko poprawią humor, ale pozwolą także spojrzeć na świat bardziej pozytywnie. Zapewne świat ten byłby dużo lepszy, gdybyśmy wszyscy wychowywali się właśnie na przygodach misia Paddingtona.

 

 

Stefan Benke

Opowieści z Wilżyńskiej Doliny

Anna Brzezińska

Opowieści z Wilżyńskiej Doliny

  

Recenzja:

Anna Brzezińska ukończyła studia w Instytucie Historii na KUL-u. Pisze głównie opowiadania fantasy, za które otrzymała wiele prestiżowych nagród literackich. Jej najbardziej znani bohaterowie to: Babunia Jagódka i zbój Twardokęsek.

Swego czasu Andrzej Sapkowski nie szczędził złośliwych uwag rodzimej literaturze fantasy. Sam, wzorem większości pisarzy angielskojęzycznych, eksploatował mit arturiański. Jednak lata mijają i choć początki nie były olśniewające, to pojawienie się takich autorów jak Andrzej Pilipiuk czy Anna Brzezińska, pokazuje, że budowanie dobrej fantasy w oparciu o polskie legendy i baśnie, ze swojsko brzmiącymi imionami i nazwami – jest możliwe. W Opowieściach z Wilżyńskiej Doliny nie tylko imiona brzmią swojsko. W zawartych w książce opowiadaniach jest coś nieuchwytnego, jakiś rodzaj subtelnej a czasem rubasznej ironii, której nie znajdziemy w zachodniej fantastyce. Może z tego powodu nie jest to „literatura eksportowa”, ale każdemu polskiemu miłośnikowi tego gatunku powinna przypaść do gustu.

Wydaje mi się, że czytanie opowiadań Brzezińskiej po ciężkim dniu, może być wspaniałą formą relaksu i odreagowania. Oczywiście zachęcam do lektury także w pozostałe – mniej stresujące - dni!

 

 

Stefan Benke

Filozofia jako polityka kulturalna

Rorty Richard

Filozofia jako polityka kulturalna

 

Recenzja:

Niedawno zmarły Richard Rorty był jednym z najbardziej znanych współczesnych filozofów amerykańskich. Był przeciwnikiem metafizyki i precyzyjnego opisu świata za pomocą jednolitego systemu pojęć.

Filozofia jako polityka kulturalna nie należy do książek łatwych. Będzie ona szczególnie trudna dla osoby, która nie posiada żadnego przygotowania filozoficznego. Jednak także, ktoś, kto odebrał uniwersyteckie wykształcenie w tej dziedzinie, może mieć problemy z tą pozycją. Rorty odbiega od tradycyjnych ujęć. Jego filozofia nosi na sobie znaki skrajnego pragmatyzmu. Zajmuje się zarówno kwestiami socjologicznymi, jak i politycznymi. Nie jest łatwo połapać się w tym podejściu autora. Można nawet przypuszczać, że Rorty świadomie nieco „zamazuje” obraz i traktuje ten zabieg, jako symbol swojego ujęcia filozofii.

Muszę od razu zaznaczyć, że omawiania książka wzbudziła we mnie dość mieszane uczucia. Ostatecznie jednak nie po to czyta się książki filozoficzne, by się podobały lub nie. To nie wiersze, czy powieści sensacyjne. Mają zmuszać do myślenia i pokazywać świat od innej strony. Z większością poglądów, jakie prezentuje Rorty trudno mi się zgodzić. Niewątpliwie jednak autor osiągnął swój cel, gdyż zmusił mnie do refleksji.

 

Stefan Benke

Diabeł

Minois Georges

Diabeł

 

Recenzja:

Georges Minois jest francuskim historykiem kultury i religii. Niestety jak dotąd niewiele z jego licznych książek zostało przetłumaczonych na język polski. Próbkę erudycji tego pisarza możemy zdobyć dzięki książce Diabeł.

W diabła można wierzyć lub nie. Można uznawać go za osobowe wcielenie zła albo jedynie za symbol tego, co drzemie w ludzkiej duszy. Trudno jednak zaprzeczyć jego istnieniu w europejskiej kulturze. Diabeł towarzyszy nam od wieków. Ciągle inspiruje twórców i prowokuje teologów oraz filozofów. Miał umrzeć wraz z całym dorobkiem religijnym, w dobie postępu i zaawansowanej technologii. Tak się jednak nie stało. Powrócił w nowej postaci. Ma swoich wyznawców w ruchach satanistycznych, śpiewają o nim zespoły heavy-metalowe. Trudno przeoczyć jego wpływ na literaturę. Satanistyczne obrzędy niewiele się różnią od tych, jakie miały miejsce w Paryżu za czasów Ludwika XIV. Diabeł w kulturze żyje i ma się całkiem dobrze. Wszystko wskazuje na to, iż jeszcze długo nie da się z niej wyrugować.

Książka Georgesa Minois łączy w sobie zalety naukowej rzetelności z literackim polotem. Czytałem ją z dużą przyjemnością. Jest to jedno z tych dzieł, które mimo aspiracji naukowych, potrafi wciągnąć czytelnika.

 

 

Stefan Benke

Estetyka filozoficzna

Żelazny Mirosław

Estetyka filozoficzna

 

Recenzja:

Prof. dr hab. Mirosław Żelazny jest pracownikiem Zakładu Estetyki Instytutu Filozofii Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu M. Kopernika w Toruniu. W centrum jego zainteresowań zawodowych znajduje się historia estetyki w filozofii nowożytnej i współczesnej. Jest autorem kilku książek na ten temat, a także wielu esejów i artykułów.

W Estetyce filozoficznej, autor zmaga się z tematem niełatwym. Niewątpliwie estetyka jest tą częścią filozofii, w której najostrzej polaryzują się stanowiska poszczególnych szkół filozoficznych i myślicieli. Dodatkową trudność stanowi sama weryfikacja poszczególnych poglądów. Jak „przyłożyć do siebie” koncepcję piękna i prawdy Kanta i koncepcję piękna i prawdy Huserla? Jak się one mają do średniowiecznych uniwersaliów? Nowożytna filozofia daleko odbiegła o scholastycznego monolitu, a sama estetyka filozoficzna napotyka najwięcej przeszkód. Na co dzień oceniamy subiektywnie, że coś jest piękne lub estetycznie wartościowe, ale czy istnieją jakieś obiektywne kryteria podobnych sądów? Stwierdzenie, że każdemu podoba się coś innego, wcale nie rozwiązuje problemu. Takie relatywistyczne ujęcie, jest zdaniem autora, pomieszaniem pojęć i nic nie wyjaśnia, a tylko jeszcze bardziej zaciemnia obraz całości.

Zapewne nie jest to lekka lektura do poduszki, ale każdy kto zdecyduje się po nią sięgnąć będzie miał szanse w znacznym stopniu rozszerzyć swoje horyzonty myślowe.

 

 

Stefan Benke

Antropologia filozoficzna

Grabowski Marian, Słowikowski Andrzej (red.)

Antropologia filozoficzna

Inspiracje biblijne

 

Recenzja:

Książka jest zbiorem esejów napisanych przez kilku polskich filozofów akademickich. Z powodu mnogości autorów, w tym miejscu podam jedynie ich nazwiska: Mirosław Mróz, Ireneusz Ziemiński, Marain Grabowski, Andrzej Słowikowski, Rafał Misiak, Aneta Gawkowska i Jarosław Kupczak.

Biblia stanowi integralną część naszej kultury. Wielu ludzi uważa nawet, że jest jej fundamentem. Nic więc dziwnego, że jest inspiracją prowokującą również do rozważań filozoficznych. Antropologia filozoficzna, to książka o „człowieku biblijnym”, którego doświaczenia symbolizują naszą własną kondycję i miejsce w świecie. W losach poszczególnych postaci, można odnaleźć te same dramaty i te same namiętności, które są obecne w życiu każdego z nas. Autorzy odnoszą się nie tylko do samej Biblii, ale także do myśli takich osobowości jak Tomasz z Akwinu, Kierkegaard czy Jan Paweł II.

Z doświadczenia wiem, że namawianie ludzi do lektury książek filozoficznym jest zadaniem niezwykle trudnym. Dziedzina ta jawi się bowiem jako coś zupełnie niepotrzebnego i oderwanego od życia, a w dodatku bardzo trudnego. Myślę, że Antropologia… może być dobrym wstępem, do tego, by przełamać te uprzedzenia i wyjść ponad ramy codziennych obowiązków i niepohamowanej konsumpcji. Jedynym zastrzeżeniem, jakie mam do tej pozycji, jest fakt, iż czasami można odnieść wrażenie, że autorzy nie wyzwolili się jeszcze ze średniowiecznego ujęcia filozofii – philosophia theologiae ancilla (filozofia służką teologii). Może się wydawać, że owe „inspiracje biblijne” w podtytule uprawniają do takiego podejścia, jednak moim zdaniem godzi ono w niezależność poszczególnych dziedzin i odmienną metodologię. Nie jest to jednak nadmiernie eksponowane stanowisko, dlatego serdecznie zachęcam do lektury.

 

 

 

Stefan Benke

W cieniu inkwizycji

Perez-Reverte Arturo

W cieniu inkwizycji

 

Recenzja:

Arturo Perez-Reverte jest współczesnym hiszpańskim dziennikarzem i pisarzem. Przez wiele lat specjalizował się w reportażu wojennym oraz pracował dla telewizji. Ostatecznie porzucił pracę dla telewizji na rzecz literatury i cotygodniowych felietonów satyrycznych.

Chyba nie powinienem sprawdzać oryginalnych tytułów książek, gdyż jak to często ma miejsce, także i w przypadku W cieniu inkwizycji – tłumacz popisał się inwencją własną, mimo, iż oryginalny tytuł jest jak najbardziej przetłumaczalny i lepiej oddaje treść powieści. Tylko się człowiek niepotrzebnie denerwuje. Widocznie chwytliwy tytuł marketingowy wygrał z wiernością intencjom autora. W cieniu inkwizycji to druga część przygód hiszpańskiego żołnierza i najemnika z przełomu XVI i XVII wieku – kapitana Alatriste. Narratorem jest jego kompan i wychowanek – młody Inigo Balboa. Nie zabrakło także niebezpiecznych walk na rapiery i sztylety, starej hiszpańskiej poezji a znajdzie się również inkwizycja, o której wyeksponowanie w polskim tytule tak bardzo zadbano. Pisarz starał się nadać swojej powieści nieco stylistycznej patyny, stąd można momentami odnieść wrażenie, iż czyta się coś, co zostało napisane kilka stuleci wcześniej. Widać tu wyraźnie fascynację Pereza Aleksanderem Dumas.

Jest to powieść historyczno-przygodowa. Dobrze napisana i z dość szybkim przebiegiem wydarzeń, więc „pochłania” się ją bardzo szybko. Miłośnikom tego typu literatury – bardzo polecam. Na pewno nie będą rozczarowani.

 

 

 

Stefan Benke

Zostało z uczty bogów

Igor Newerly

Zostało z uczty bogów

 

Recenzja:

Igor Newerly był przede wszystkim pedagogiem. Zajmował się wychowaniem młodzieży. Jako literat napisał kilka książek opartych o własne przeżycia. W młodości zagorzały komunista, później odnosił się do systemu z pewnym dystansem.

Bogowie władający historią są dość kapryśni. Na nic się zdadzą wielkie ideały, gdy rozpęta się potężne siły społeczne. Taka już jest logika wszystkich rewolucji, że zawsze dochodzą do władzy ludzie nikczemni i okrutni. Pod szyldem wielkich słów dają upust temu co najgorsze. Dziś socjalista lub komunista nie uchodzi za postać pozytywną, tak jak to miało miejsce w znanej książce Andrzejewskiego. Położono czarną kreskę na tamtym okresie i każdy, kto był komunistą – musiał być zły! To oczywiście nieporozumienie i bardzo niebezpieczne uogólnienie. Warto sięgnąć po Zostało z uczty…, by przekonać się jak wyglądał świat rewolucji, oczami młodego entuzjasty. Nie można zrozumieć historii tylko na podstawie podręcznika i z perspektywy dat oraz wielkich wydarzeń. Są jeszcze losy milionów ludzi, którzy nie do końca zdają sobie sprawę z tego co aktualnie dzieje się na szczytach władzy. To książka o młodzieży zupełnie innej niż współczesna. Chyba ten kontrast uderza najbardziej w powieści.

Gorąco zachęcam do przeczytania tych wspomnień. Być może pomogą zobaczyć świat z szerszej perspektywy. Trochę prawdziwej mądrości nigdy nie zaszkodzi, jednak nie idzie ona w parze z bezgranicznym zaufaniem jakiejkolwiek ideologii.

 

 

Stefan Benke

Czarodziejska góra

Mann Thomas

Czarodziejska góra

 

Recenzja:

Thomas Mann jest nie tylko jednym z najwybitniejszych pisarzy niemieckojęzycznych. Jest też klasykiem światowego formatu. Jego książki są być może trudne, ale nie można mówić o literaturze bez ich znajomości.

Próba napisania recenzji książki Czarodziejska góra wydaje się atakiem na drzwi otwarte, a nawet po wielokroć wyważone. Napisano już sporo tomów recenzji i rozważań na jej temat. Powstały wielkie monografie i sporo prac naukowych. Doszukuje się w tej powieści bogatej symboliki, która ukrywa kondycję moralną ówczesnej Europy. Ostatecznie Mann był moralistą, choć (co rzadko się moralistom zdarza) moralistą genialnym. Niezależnie po jaką książkę sięgam, lubię najpierw wyrobić sobie własne zdanie, nim skonfrontuję je z uczonymi opiniami krytyków. Dla mnie kondycja ówczesnej Europy jest sprawą ważną i pouczającą, ale chyba nie najważniejszą. Bardziej interesujące będzie pytanie, czy książka mówi coś o współczesnej Europie i jej aktualnych mieszkańcach. Okazuje się, że Czarodziejska góra, jak każde ponadprzeciętne dzieło literackie, nie przestaje być aktualna. Pokazuje uprzedzenia i śmieszne nawyki. Castorp to obrazek drobnomieszczaństwa składającego się z nawyków i przyzwyczajeń oraz nieprzemyślanych opinii odziedziczonych po własnym środowisku. Hans Castorp żyje w błogim zadowoleniu ze swojej przeciętności i bylejakości. Dopiero zetknięcie z „innym”, stopniowo go zmienia i zmusza do przemyśleń.

Przyznaję, że Mana nie czyta mi się łatwo, jednak z wiekiem coraz bardziej doceniam jego książki. Nie są to proste kryminały lub powiastki przygodowe jakich „połyka się” wiele. To materiał przeznaczony na długotrwałe, nieraz wieloletnie „trawienie”.

 

 Stefan Benke

Zapiski Oficera Armii Czerwonej

Sergiusz Piasecki

Zapiski Oficera Armii Czerwonej

 

Recenzja:

Życiorys Sergiusza Piaseckiego mógłby dostarczyć materiału do niejednej książki sensacyjnej i wielu filmów. Zresztą większość swoich powieści oparł właśnie na motywach autobiograficznych. Był zarówno bohaterem i patriotą, jak i kryminalistą. Przez całe swoje życie zwalczał bronią i piórem, rosyjskich komunistów.

W odróżnieniu od innych książek tego autora, Zapiski Oficera Armii Czerwonej nie są powieścią autobiograficzną, lecz wystylizowaną na dzienniki – satyrą. W zasadzie można uznać, że Piasecki w swojej antypatii do bolszewików posunął się za daleko i nie można opisanych w książce sytuacji traktować całkiem poważnie, ale… sam dobrze pamiętam opowieści starszych ludzi, którzy przeżyli wejście „bohaterskich wyzwolicieli”. Wiele z tych opowieści dziwnym trafem pokrywało się z opisami z Zapisków… Niektóre historie mogą służyć za podstawę do dowcipów, ale ostatecznie nie wiadomo, czy przy tej lekturze należy się śmiać, czy też raczej płakać!

To, moim zdaniem, kawałek bardzo dobrze skomponowanej prozy. Na początku wyśmienicie się bawiłem przy czytaniu. Stopniowo, z każdą kolejną stroną, przychodziły coraz smutniejsze refleksje na temat ludzkiej głupoty. Nim zaczniemy się śmiać z naiwności i nikczemności głównego bohatera, warto się zastanowić, czy jesteśmy naprawdę o wiele lepsi.

 

 

 

Stefan Benke

« Poprzednia stronaNastępna strona »