Wpisy z kategorii 'Bestsellery'

Rzeźnia numer pięć

Vonnegut Kurt

Rzeźnia numer pięć

Recenzja:

Kurt Vonnengut uważał się za lewicowca i socjalistę. Był przeciwnikiem prowadzenia wojen. Swoje poglądy wyrażał w pełnych ironii i satyry powieściach postmodernistycznych, w których rzeczywistość przeplata się z fantazją.

Trzon książki Rzeźnia numer pięć stanowią osobiste przeżycia autora z okresu drugiej wojny światowej. Był wtedy niemieckim więźniem i świadkiem bombardowania Drezna. To doświadczenie bardzo nim wstrząsnęło i ukształtowało jego wrażliwość. Opisy z wojny przedzielone są różnymi fragmentami z późniejszego życia bohatera. Jak to u Voenneguta - pojawia się zabawa czasem, a wręcz jego zapętlenie oraz… kosmici.

Jest to bardzo dobra i wartościowa książka. Muszę się przyznać, że najpierw obejrzałem jej ekranizację i uznałem że powieść będzie jeszcze lepsza. Jednak w moim odczuciu film wyszedł nieco lepiej, ale to moja osobista opinia, gdyż spotkałem się także z przeciwnymi.

Stefan Benke

Spóźnieni kochankowie

William Wharton

Spóźnieni kochankowie

Recenzja:

William Wharton to pseudonim artystyczny amerykańskiego pisarza, zamieszkałego na stałe we Francji. Naprawdę nazywa się Albert Du Aime. Pisze powieści obyczajowo-psychologiczne. Wiele z nich odniosło światowy sukces.

Amerykański biznesmen po rozwodzie z żoną postanawia wyjechać do Paryża. Tu prowadzi życie kloszarda-malarza. Jest to wątek zaczerpnięty z życia pisarza, który też przez jakiś czas zajmował się malowaniem obrazów w stolicy Francji. Bohater powieści poznaje niewidomą staruszkę. Stopniowo nawiązuje się między nimi przyjaźń, która pewnego dnia przeradza się romans. Ich związek, dość nietypowy, charakteryzuje się dużym ciepłem i wzajemnym zrozumieniem. Siedemdziesięcioletnia Mirabelle odkrywa sferę doznań, która dotąd była prze nią zamknięta. Książka zawiera kilka śmiałych opisów scen erotycznych.

Trudno jednoznacznie ustosunkować się do tego dzieła. przeczytałem je w zasadzie w jeden wieczór. Coś w tej książce przyciąga, a jednocześnie coś odpycha. Może ma to związek z przyjętymi przeze mnie stereotypami kulturowymi, a może z pewnym poczuciem sztuczności wykreowanego świata? Myślę, że każdy musi sam to ocenić. Na pewno warto skonfrontować tę powieść z własną wrażliwością.

Stefan Benke

Koniec świata w Breslau

Krajewski Marek

Koniec świata w Breslau

Recenzja:

Marka Krajewskiego można uznać za polskiego Chandlera, lub Hammetta. Tak jak ci znani amerykańscy pisarze jest mistrzem czarnego kryminału. Nadał mu jednak specyficzne europejskie rysy, a akcję ulokował bardzo blisko – w przedwojennym Wrocławiu.

Koniec świata w Breslau opowiada historię, która wydarzyła się pod koniec roku 1927. Jest to miesiąc z życia radcy kryminalnego Eberharda Mocka. Motywy prowadzonego śledztwa przeplatają się z elementami nieudanego pożycia małżeńskiego bohatera. Tajemnicze morderstwa prowadzą do nowej sekty, która przepowiada nadejście końca świata, a w tajemnicy organizuje dziwaczne orgie. W książce można znaleźć wszystkie typowe elementy gatunku, ale autor posunął się o krok dalej. Zwykle w takich powieściach, gdzie metody policji niewiele różnią się od metod przestępców, chociaż główny bohater, pomimo maski cynizmu, jest postacią wrażliwą i sympatyczną. Mock nie jest zbyt sympatycznym bohaterem…, bije, gwałci własną żonę i jest nałogowym alkoholikiem, a do pokładów wlanej wrażliwości dokopuje się bardzo powoli.

Uważam, że powieść jest bardzo ciekawa. Posiada unikalny klimat, a jej dodatkowym atutem jest właśnie przekroczenie utartych konwencji czarnego kryminału.

Stefan Benke

Sapkowski Andrzej Boży bojownicy

Sapkowski Andrzej

  Boży bojownicy

Recenzja:

Andrzej Sapkowski, z wykształcenia ekonomista, zdobył wielu czytelników i fanów dzięki napisaniu cyklu opowiadań, a później powieści o wiedźminie Geralcie. Ciągle zaskakuje nowymi pomysłami i dość nietypowym podejściem do postaci z historii i legend.

Boży bojownicy to drugi tom przygód Reynewana z Bielawy. Wszystkich, którzy czytali Narrenturm, mogę zapewnić, że nadal „będzie wesoło”! Choć może już nie w sposób aż tak wyrafinowany. Główny bohater coraz bardziej wikła się w działalność na rzecz husytów i próbuje odnaleźć swoją ukochaną. Wreszcie dochodzi do spotkania kochanków. Każdy rozdział obfituje w opisy porwań, bitew i ucieczek. Czasem odnosi się wrażenie, że jest ich nawet za dużo. Niewątpliwym plusem powieści są wielkie opisy batalistyczne, ale to zawsze stanowiło mocną stronę Sapkowskiego.

Tak jak i poprzedni, także ten tom czyta się bardzo szybko i z przejęciem. Zapewnia doskonałą i trzymającą w napięciu lekturę. Dopiero po czasie przychodzi refleksja, że pod względem konstrukcji jest to najsłabsza część trylogii, ale to już tylko wina autora, który sam sobie postawił tak wysoką poprzeczkę w innych książkach.

 

Stefan Benke

Oskarżony Pluszowy M.

Chase Clifford

Oskarżony Pluszowy M.

Recenzja:

Trudno znaleźć jakieś szczegółowe informacje na temat amerykańskiego pisarza Clifforda Chase. W zasadzie można się jedynie dowiedzieć, że jest właścicielem pluszowego misia Winkie…, a to wbrew pozorom bardzo istotna informacja.

Autor ożywił swoją ulubioną zabawkę z dzieciństwa i doprowadził do jej konfrontacji ze współczesnym społeczeństwem amerykańskim. Pluszowy miś staje się wrogiem publicznym numer jeden. Za wszystkimi przypisywanymi mu zbrodniami kryje się tak naprawdę wielki strach przed innością. Terrorysta nie jest groźny dlatego, że podkłada bomby. Jest inny, więc jest nieprzewidywalny. Jest inny, więc jest brzydki. Każdy kto wygląda inaczej, zachowuje się inaczej lub ma inne poglądy powinien zostać napiętnowany. Emigranci, lesbijki, ludzie innego wyznania… a co dopiero pluszowy miś, który chodzi, mówi i pragnie przekroczyć własną samotność.

Muszę przyznać, że przeczytałem tę opowieść z pewną dozą zazdrości, iż nie udało mi się wymyślić i napisać czegoś podobnego. Jednak książka już powstała, więc pomimo tego, że to już w tym wieku nie wypada, pozostaje przytulić swojego misia i z większą otwartością popatrzeć na „innych” ludzi.

Stefan Benke

Opowieść o pilocie Pirxie

Lem Stanisław

Opowieść o pilocie Pirxie

Recenzja:

Lem jest autorem, którego w zasadzie nie trzeba przedstawiać. Przez lata był sztandarową postacią polskiej literatury SF. Osobiście uważał się raczej za filozofa futurologa niż za pisarza fantastyki. Jego popularne książki z tej dziedziny miały jedynie być przystępną formą przybliżającą poważne zagadnienia jakie mogą stanąć przed ludzkością w przyszłości.

Pilot Pirx nie jest superbohaterem, choć w skrajnych sytuacjach potrafi wykazać się również odwagą, opanowaniem i determinacją. Jak wynika z pierwszego opowiadania, zawartego w książce, nie jest także prymusem. To właściwie zwykły i przeciętny człowiek, który żyję w zwykłej codzienności, tyle że jest to codzienność przyszłości. Ma trudną pracę, ale nie jest ona aż tak niezwykła w czasach, w których żyje. Tak naprawdę Lem rozważa jak zachowałby się każdy z nas, gdyby przyszło mu żyć za kilkaset lat. Co wtedy pozostanie z człowieczeństwa?

Pomimo swojego podtekstu filozoficznego, cykl opowiadań o pilocie Pirxie trzyma w napięciu i może także dostarczyć ciekawej rozrywki. Moim zdaniem warto przeczytać.

Stefan Benke

Klub Pickwicka

Dickens Charles

Klub Pickwicka

Recenzja:

Charles Dickens był znanym powieściopisarzem dziewiętnastowiecznej Anglii. W swoich dziełach poruszał problematykę obyczajową i społeczną. Juz od najmłodszych lat sam musiał pracować na swoje utrzymanie. Dzięki pracowitości i talentowi udało mu się wyrwać ze społecznych nizin i zostać człowiekiem dość zamożnym.

Klub Pickwicka to barwna opowieść o przygodach założyciela klubu dla kawalerów oraz jego przyjaciół. Książka jest połączeniem angielskiego humoru i ukrytej ironii. Postacie często rozbrajają czytelnika swoją naiwnością i dobrym apetytem, który przejawiają nawet w największych tarapatach. Pickwick poznaje osoby z różnych warstw społecznych i spotyka się z ogólną życzliwością. Można powiedzieć, że książka jest optymistyczną pochwałą przyjaźni i naiwnej radości życia.

Polecam tę pozycję wszystkim lubiącym powieści obyczajowe zaludnione mnogością postaci uwikłanych w zabawne perypetie. Klub Pickwicka należy do klasyki tego gatunku.

Stefan Benke

Ojciec Chrzestny

Puzo Mario

Ojciec Chrzestny

Recenzja:

Mario Puzo przez wiele lat pracował jako dziennikarz. W tym okresie nasłuchał się wielu anegdot i powieści dotyczących włoskich mafii działających na terenie Stanów Zjednoczonych. To było podłożem jego późniejszej „specjalizacji”. Stał się pisarzem książek o mafii.

Ojciec chrzestny przyniósł największą popularność swojemu twórcy. Najbardziej rozsławiła go ekranizacja tej powieści. Głównymi bohaterami są przedstawiciele nowojorskiej rodziny mafijnej. Nieudany zamach na życie Vita Corleone ujawnia prawdziwe cechy charakteru jego dzieci i przyjaciół. Jest to sprawdzian wierności i odwagi. Pisarz postawił pewne kwestie moralne w całkiem nowych świetle. Michael Corleone jest postacią o bardzo skomplikowanym charakterze. Wybór jakiego dokona zaważy ostatecznie na całym jego życiu i na życiu wielu innych ludzi. Wierność własnym zasadom staje w opozycji do wierności wobec rodziny.

Moim zdaniem jest to bardzo dobra książka. Ciekawa i skomplikowana fabuła jest tłem dla wyrazistych i pełnych życia ludzi, którzy stają pomiędzy zbrodnią, a honorem.

Stefan Benke

Syreny z Tytana

Vonnegut Kurt

Syreny z Tytana

Recenzja:

Literaturę tworzoną przez Vonneguta trudno zaliczyć do jakiegoś znanego gatunku. powszechnie uważany jest za postmodernistę, albo pisarza science-fiction. Tworzył groteskowe postacie, które poruszały się w mieszaninie rzeczywistości i absurdu.

Czytelnik Syren z Tytana zostaje zupełnie zdezorientowany. Zostaje przerzucany w czasie i przestrzeni. Z pełnym ładunkiem swojej wyobraźni i ironii, autor ukazuje mu zupełnie nowe spojrzenie na świat i na sens istnienia Ziemi. Ludzie zostają ostatecznie umieszczeni w planie kosmitów mającym na celu dostarczenie pewnej części zapasowej do popsutego statku kosmicznego. Czyżby jedynie do tego sprowadzała się złożona historia ludzkości?

Uważam, że jest to bardzo dobra powieść. Oprócz walorów literackich i ciekawej fabuły, ma jeszcze tę zaletę, iż wybija nas z postawy egocentrycznego samozadowolenia.

Stefan Benke

Filozofia dramatu

ks. Józef Tischner

Filozofia dramatu

Recenzja:

Józef Tischner był kapłanem i filozofem. W okresie powstania Solidarności udzielał się politycznie. Cenił także góralski folklor, do którego często nawiązywał w swoich utworach. W centrum jego rozważań filozoficznych znajdowały się pojęcia „wolności” i „solidarności”.

Filozofia dramatu jest dziełem z dziedziny antropologii filozoficznej. Autor rozważa w nim najważniejsze kwestie dotyczące człowieka, jego miejsca w świecie, odniesienia do innych ludzi, usytuowania w konkretnym miejscu i czasie. Życie ludzkie jest dramatem, który ma swoich aktorów oraz scenę, na której się rozgrywa. Wchodząc w międzyludzkie relacje doświadcza się dobra i fascynacji inną osobą, ale również wystawia się na uderzenie zła. Ks. Tischenr połączył w umiejętny sposób metodę fenomenologiczną z dorobkiem egzystencjalizmu i personalizmu.

Do książki miałem dostęp jedynie przez jeden dzień w czytelni. Przeczytałem wtedy całą, jedynie z krótkimi przerwani na kawę. Był to dzień, w którym mogłem przewartościować wiele spraw i nauczyłem się stawiać nowe pytania, a umiejętne stawianie pytań to jak wiadomo droga do mądrości… i taka jest ta książka.

Stefan Benke

« Poprzednia stronaNastępna strona »