Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home2/jaczmpl1/public_html/wp-includes/cache.php on line 36 Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home2/jaczmpl1/public_html/wp-includes/query.php on line 21 Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home2/jaczmpl1/public_html/wp-includes/theme.php on line 540 Bez Kategorii | Ciekawe książki - Part 2

Wpisy z kategorii 'Bez kategorii'

Relikwiarz

RelikwiarzRelikwiarz to doskonały triller, którego wielu porównuje do wspinaczki wysokogórskiej ze względu na poziom ryzyka i adrenaliny jaka wydziela się przy przewracaniu kartek. Policyjni nurkowie znajdują dwa szkielety pogrzebane głęboko w mule na dnie rzeki opływającej Manhattan. Margo Green, kustosz Muzeum Historii Naturalnej, zostaje poproszona o pomoc w śledztwie. Wkrótce przekonuje się, że potrzebna jest nie tylko do rutynowej ekspertyzy antropologicznej. Przyczyną wezwania Margo jest coś, o czym ona sama usiłuje zapomnieć: jej zeszłoroczne doświadczenia, kiedy to polowała na przerażającą bestię zagubioną w piwnicznych korytarzach muzeum. A wszystko dlatego, że szkielety zdradzają nie tylko ślady wynaturzonych czynów, ale i zniekształcenia, wskazujące jednoznacznie, iż przebudził się drzemiący od dawna potwór. Co z tym wszystkim ma wspólnego tytułowy Relikwiarz?  O tym będziecie się mogli przekonać jedynie sięgając po te arcyciekawą książkę.

Północ i południe

Północ i południePółnoc i południe to wymarzona lektura dla miłośników Jane Austen i sióstr Brontë. Niezapomniana historia o miłości, w której dobroć serca staje naprzeciw bezwzględnej walki o przetrwanie. Margaret Hale i John Thornton to niezwykła para. Ona, dobra i wrażliwa na ludzką krzywdę, pochodzi z zamożnego południa Anglii. On, przemysłowiec z północy, uważa, że światem rządzą prawa ekonomii. Poznają się, gdy Margaret wraz z rodziną przenosi się z zielonego Helstone do robotniczego Milton. W zadymionym mieście młoda kobieta odkrywa świat, o jakim nie miała pojęcia: pełen biedy, chorób i nieustannego wiązania końca z końcem. Tak właśnie wygląda życie pracującej dla Thorntona rodziny Higginsów, z którą się zaprzyjaźniła. Gdy w fabryce wybucha strajk, Margaret nie ma wątpliwości, po czyjej stanąć stronie. Ale w dramatycznej sytuacji to właśnie Thornton będzie potrzebował jej pomocy. Poruszająca powieść o spokojnym, ale gnuśnym i zacofanym południu i nowoczesnej, ale drapieżnej i niespokojnej północy przypomina klimatem… naszą Ziemię obiecaną.Podobno bo mnie raczej północ i południe przypominają wybuchową mieszankę serialu o tym tytule ze słynnym Przeminęło z wiatrem.

Powstanie Warszawskie widziane z Moskwy

Powstanie Warszawskie widziane z MoskwyNasza księgarnia internetowa ma dziś okazję przypomnieć pewne wydawnictwo: Powstanie Warszawskie widziane z Moskwy.  Rosyjski historyk postanowił zmierzyć się z tematem Powstania Warszawskiego 1944 roku. Widomym jest, że Polacy z jego upadek i śmierć tysięcy ludzi winią Rosjan, którzy stali na rogatkach miasta i czekali. Z pozoru przestępstwo, wina i sprawca są oczywiste: Stalin rozmyślnie zatrzymał Armię Czerwoną, żeby Powstanie Warszawskie upadło. Jest wiec zbrodniarzem, który winien jest śmierci dziesiątków tysięcy warszawiaków. Zaniechał udzielenia pomocy z powodu cynicznych kalkulacji, choć mógł jej z łatwością udzielić. Okazuje się jednak, że udowodnienie tej winy to zadanie bardzo trudne. Nie wydał nigdy pisemnego rozkazu: ?Powstanie musi upaść. By ostatecznie uznać Stalina za winnego zbrodni warszawskiej musimy przeprowadzić żmudny poszlakowy proces. Na szczęście udało się znaleźć wybitnego oskarżyciela - rosyjskiego historyka Nikołaja Iwanowa. Powstanie Warszawskie widziane z Moskwy to książka oskarżycielska, a sam autor w błyskotliwy i pełen emocji sposób pokieruje nas przez gąszcz poszlak oraz nie odkrytych dotąd dokumentów z rosyjskich archiwów. Poskłada w jeden obraz fakty, które z osobna wydają się nieistotne. Prześledzi historię sporu między Stalinem i jego polskimi poplecznikami a Armią Krajową. Uzmysłowi nam, jak perfidne, okrutne i brzemienne w skutki były decyzje podejmowane na Kremlu latem roku 1944.

Hanka Bielicka. Umarłam ze śmiechu. Wspomnienia, anegdoty, niepublikowane monologi

Hanka Bielicka, Umarłam ze śmiechuHanka Bielicka. Umarłam ze śmiechu. Wspomnienia, anegdoty, niepublikowane monologi. W zasadzie nic dodać nic ująć jedna z największych div polskiej sceny kabaretowej, rozpoznawana po tym, że coś małego i gadatliwego wyzierało spod kapelusza. Sama w swym ostatnim wywiadzie przed śmiercią powiedziała: Bawcie się dzieci, nim babcia odleci. Prywatnie Hanka Bielicka była niezwykle skromna, na scenie zaś wulkan energii z zawsze rozpoznawalną charakterystyczną chrypką. Autor z właściwym sobie poczuciem humoru przedstawia jedną z najwybitniejszych artystek polskiej sceny. Opisuje jej życie zawodowe, drogę do wielkiej kariery, trudne wybory sceniczne, a potem okres, w którym niepodzielnie królowała na polskiej scenie. Autor pisze także o dotychczas ukrytym za kulisami życiu osobistym Pani Hanki – o jej charakterze, upodobaniach i rozterkach, o relacjach z mężczyznami i oczywiście o jej niekłamanej miłości do kapeluszy. Książka to hołd dla wielkiej artystki, którą tak bardzo pokochała polska widownia, ale też utrzymana w lekkim tonie refleksja nad sztuką kabaretu i miejscem dobrego humoru w kulturze. Dlatego nasza księgarnia wysyłkowa poleca państwu serdecznie te pozycje.

Rozmówki ukraińskie ze słownikiem i gramatyką

Rozmówki ukraińskie ze słownikiem i gramatyką

ciekawa książkaTym razem księgarnia internetowa poleca wakacyjny wspomagacz, czyli Rozmówki ukraińskie ze słownikiem i gramatyką . Pewnie będą tacy, którzy się oburzeni powiedzą, że Euro 2012 dopiero za rok, a poza tym to oni się uczyli rosyjskiego. Nic bardziej mylnego mili Państwo. Po pierwsze  rosyjski różni się od ukraińskiego, o czym można się przekonać z uwagą słuchając utworu olsztyńskiej grupy Enej.  Są takie miejsca na Ukrainie, gdzie rosyjski jest źle tolerowany, no może za wyjątkiem autonomicznego Krymu gdzie wciąż stacjonuje flota czarnomorska.  Te nowoczesne rozmówki umożliwiają swobodne porozumiewanie się, niezależnie od poziomu zaawansowania języka, zarówno podczas podróży, jak i w życiu codziennym. Szczególny nacisk położono na praktyczną komunikację oraz przejrzysty układ tekstu.  Rozmówki zawierają: 2600 zwrotów i wyrażeń,  1600 słówek pogrupowanych tematycznie,  6000 haseł w słowniku,  wymowę,  informacje praktyczne,  przydatne załączniki. Jest jeszcze jeden powód dla którego warto sięgnąć, po te rozmówki ukraińskie. Mamy okres wakacyjny, ceny szaleją, a Ukraina to atrakcyjny kierunek wyjazdowy nie tylko ze w zględu na walory przyrodnicze, czy obiekty zabytkowe, ale również ze względów finansowych.

Zaprojektuj, ale nie życie

Barbara Delinsky-Marzenia dla każdego

ciekawa książka, Osiecka Wakacje już w pełni, choć w większości kraju pogoda wskazuje raczej na ferie zimowa, przynajmniej w okolicy Kasprowego, Christine, dlatego polecamy Wam ciekawe książki do czytania w trakcie urlopu. Dziś propozycja dla Pań. Gilette, utalentowana architektka wnętrz, przybywa do Crosslyn Rise, aby przedstawić swój projekt wykończenia domów na luksusowym osiedlu. Niestety jej pierwsza wizyta na placu budowy kończy się bardzo niefortunnie. Robotnicy zafascynowani urodą Christine zapominają o ostrożności. Spadająca belka niszczy nadproże. Gideon Lowe, jeden z członków zarządu, obwinia Christine o ten incydent. Grozi, że zrobi wszystko, by nie otrzymała zlecenia. Mimo jego gwałtownego sprzeciwu projekt Christine zostaje przyjęty. Początkowa niechęć Gideona z czasem ustępuje miejsca całkowicie odmiennym uczuciom. Talent i urok Christine zaczynają coraz bardziej go fascynować. Ona jednak woli skupić się na pracy, tak by ich relacje pozostały czysto zawodowe. Marzenia dla każdego to bardzo ciepła opowieść, o życiu w którym pierwsze wrażenie bywa mylne, a niechęć do jeszcze nie poznanej osoby może się jedynie okazać mechanizmem obronnym przed uczuciem  nad którym trudno jest zapanować. Jeśli lubicie takie historie to tania księgarnia na pewno ma coś co Was zainteresuje. Przyjemnego wypoczynku z dobrą książkę w ręce.

Retoryka codzienna + DVD. Poradnik nie tylko językowy

Retoryka niecodzienna, Poradnik nie tylko językowyRetoryka wedle starożytnych sztuka trudna i wymagająca kształcenia, dziś sprowadzona do ćwiczeń nad dykcją i zasad psychologii tłumu oraz technik manipulacji. Można by pomyśleć, że jej znaczenie zdewaluowało się w dzisiejszym świecie, ale to chyba nie do końca prawda. Retoryka codzienna w prawdzie różni się od tej wypowiadanej na agorze, w ciąż jednak rządzi się pewnymi zasadami. Każdy z nas w swoim życiu musi wygłosić wiele ważnych deklaracji, podziękowań a nie jest to łatwe. W sytuacjach oficjalnych poza właściwym doborem słów istotne jest zachowania zasad, które nie obowiązują w mniej oficjalnych pogaduszkach.  Stąd też książka stanowi swoisty poradnik nie tylko językowy dający możliwość poznania jęzkowego bon tonu, zwraca też uwagę na dostosowanie języka do poziomu rozmówcy, by pozostać dlań komunikatywnym. Do kompletu załączona jest płyta DVD na które zabawnie zobrazowano największe retoryczne gafy, częste niezręczności i karygodne błędy, które zwykliśmy ignorować. Stare przysłowie mówi: Mądrej głowie, dość dwie słowie, jednak lakoniczność wypowiedzi zanikła a upowszechniło się tzw. wodolejstwo. Jeśli zatem z rożnych względów jesteście zmuszeni lać wodę to niech przynajmniej będzie to krynica czystej wymowy. Dlatego serdecznie wszystkim mniej i bardziej śmiałym, milczkom i gadułą serdecznie polecam te książkę.

Groch i kapusta czy pieprz i vanilia?

Elżbieta Dzikowska, Groch i Kapusta, ciekawe ksiązki, przewodniki

Elżbieta Dzikowska i Tony Halik, byli uważani za polskie okienko na egzotyczny świat. Przez cały okres PRL kiedy o każdy wyjazd zagraniczny trzeba było stoczyć prawdziwą batalię, a obiekt pożądania paszport z adnotacją “Na wszystkie kraje świata” można było otrzymać po wypełnieniu stosu dokumentów podobnego do tych jakie wypełnia się by otrzymać amerykańską wizę (no może za wyjątkiem pytania o wyjazd w celach terrorystycznych sic!). Później trzeba było przejść pozytywnie weryfikację, zapłacić potężną łapówkę, lub uruchomić znajomości. Ewentualnie trzeba było stać się niewygodnym politycznie (np. odmawiając wykonywania badań radiologicznych dla prominentów partyjnych w dniu wolnym od pracy).

Mając mocno ograniczone możliwości podróżowania (nawet paszport zezwalający na podróże do krajów bloku wschodniego spoczywał w szufladzie stosownego urzędu) Polacy łaknęli inności i egzotyki. Stąd też wielka popularność programu Pieprz i Vanilia Tonego Halika i Elżbiety Dzikowskie. Każde niedzielne przedpołudnie było okresem wyszukiwania  na telewizyjną podróż w nieosiągalne ostępy.

Obecnie Elżbieta Dzikowska, wraca z nowym programem i doskonałym 4 tomowym wydawnictwem pokazującym Polskę, w sposób ciekawy i bezprecedensowy. Ciekawe książki będące przewodnikami po naszym kraju zwykle stanowią swoisty schemat. To trochę niesprawiedliwe, gdyż mocno ogranicza dobór proponowanych lokalizacji , podczas gdy Groch i Kapusta, są misz maszem miejsc komercyjnych i zupełnie nieznanych. Takie połączenie daje wreszcie odczucie kompleksowego omówienia bogactw poszczególnych regionów.

Pizza włóczykija

Jacek Podsiadło

Życie a zwłaszcza śmierć Angeliki de Sance

Od kilku lat Jacek Podsiadło, maszyna do pisania wierszy, wydaje prozę – po dwóch zbiorach felietonów przyszedł czas na… no właśnie? „Życie, a zwłaszcza śmierć Angeliki de Sancé” to książka prozy różnorakiej. Mamy tu esej, dziennik, prozę drogi (momentami przeradzającą się w prozę podróżniczą, czy wręcz turystyczną), prozę poetycką… Wszystko utrzymane w familiarnym, bezpośrednim, tonie znanym z felietonów Podsiadły. „Napisanie książki, to niezły pomysł… ale ja nie umiem zmyślać” – wyznaje w pewnym momencie. I rzeczywiście – nic a nic nie jest w opowieści o życiu (a zwłaszcza śmierci) Angeliki zmyślone – ani sama Angelica, ani zakochany w niej pająk Jelitko, ani Rescator, ani wieloryb, ani żaden z dokładnie wyliczonych przez Podsiadłę strzałów oddanych w klasycznych westernach… A jeśli nawet coś jest zmyślone, to zmyśleniem bardziej prawdziwym od rzeczywistości. Przyznaję się natomiast, że mnie nie do końca interesuje ta mniej lub bardziej intymna opowieść o tym jak Podsiadło mebluje (zapewne to złe określenie – włóczykije nie używają mebli!) sobie świat. Co dziwne, bo w „Życiu, a zwłaszcza śmierci…”, Podsiadło nie robi tego inaczej, niż w wierszach, czy felietonach – a tamten świat i tamta droga nie raz mnie wciągała. Staremu – no dobra, „średniowiecznemu” – anarchiście najwyraźniej dobrze robią sztywne granice wersu, czy kierat wierszówki, temperujące jego włóczykijskie zapędy. W „Życiu, a zwłaszcza śmierci…” koncept potrafi go ponieść za daleko, tam już gdzie żaden bon mot nie uratuje… (te ostatnie, swoją drogą, szybko się w „Życiu…” dewaluują). Wydawca porównuje książkę do wieloskładnikowej pizzy i radzi ją „spożywać co najmniej we dwoje, dzieląc się głośno wrażeniami” (w domyśle „sam nikt nie podoła”). Być może to dobra rada – bo nie próbując „Życia, a zwłaszcza…” traci się możliwość cieszenia się wieloma smakowitymi fragmentami, których – tak naprawdę – warto spróbować.

Trup wychodzi z szafy

Trum wychodiz z szafy

Po paru (parunastu) latach totalnej posuchy mamy w końcu ożywienie na literackiej scenie specjalistów od kryminałów. Jeszcze do niedawna trudno było szukać autora próbującego podążać ścieżką wytyczoną przez Macieja Słomczyńskiego alias Joe Alex. Naczelną polską specjalistką od sensacji mianowana została Joanna Chmielewska, która jednak regularnie omija klasyczne szlaki literatury detektywistycznej, wybierając swojskie, najeżone lokalnym folklorem „boczne drogi”. Ale to właśnie ona wyprowadziła (otwierające tomik opowiadanie „Zapalniczka”) polski kryminał na nową prostą… Wydana już 5 lat temu antologia „Trupy Polskie to zbiorek godny uwagi – ze względu na same opowiadania, jak i efekt lawiny jaki wywołał.

Stowarzyszenie „Trup w szafie”, organizatorzy konkursu „Dużego kalibru”- wśród nich wiele znanych nazwisk, wcześniej nie kojarzonych z tego rodzaju literaturą (między innymi: Witold Bereś, Rafał Ziemkiewicz czy Marcin Świetlicki) – postawili sobie za cel reanimację polskiego kryminału. Udało się… Tom, choć nierówny, był obok Paszportu Polityki dla Marka Krajewskiego, dowodem na to, że kryminał może być literaturą najwyższych lotów. Na przykład Świetlicki po tej przygodzie wsiąkł w świat zagadek detektywistycznych na dobre.

« Poprzednia stronaNastępna strona »