Wpisy z kategorii 'Bez kategorii'

Gra w klasy

Cortazar

Gra w klasy

Nie będę się w tym miejscu wgłębiał w biografię Julio Cortazara. Nie mam też zamiaru ani ochoty bawić się w subtelną i mądrą krytykę jego książek. To wszystko zostawiam krytykom oraz studentom, którym zachce się pisać z tegoż tematu pracę zaliczeniową lub nawet dyplomową. Ostatecznie Cortazar nie jest pisarzem łatwym, a skoro nie jest łatwy, to prowokuje do skomplikowanych dywagacji na temat jego książek. Mnie czytało się go całkiem dobrze, ale wiem, że gdy poleciłem go kilku osobom, które lubią czytać i nawet pozwalają sobie na literackie wyzwania, polegające na czytaniu książek trudnych, to odniosłem pedagogiczną porażkę. Bowiem tym moim znajomym nie udało się Cortazara przeczytać do końca. Zniechęcili się po kilkunastu stronach książki Gra w klasy. Nie wiem ostatecznie czy była to moja porażka, czy też pisarza. Niemniej wychodzi na to, że Cortazar do łatwych autorów nie należy.

Do czego jednak to moje rozważanie zmierza? Być może do przyznania się do niewielkiej dozy snobizmu. Czasem lubię przeczytać coś trudniejszego, czego do końca nie udaje mi się zrozumieć, po to by poczuć się lepiej. By stwierdzić, że nie wybieram tylko książek lekkich. W sumie Cortazara czytać nie musiałem, a przeczytałem. Trochę mi się podobał, trochę się męczyłem – to chyba jednak świadczy o snobizmie? Nikt nie jest doskonały.

Wojna polsko-ruska pod flaga biało-czerwoną.

Dorota Masłowska

Wojna polsko-ruska pod flaga biało-czerwoną.

Dorota Masłowska mimo młodego wieku, ma na swoim koncie poważne sukcesy pisarskie. Sławy przysporzyła jej zwłaszcza pierwsza książka Wojna polsko-ruska pod flaga biało-czerwoną. Powieść przetłumaczono na kilka języków, a pisarka pretendowała do nagrody Nike. Można jeszcze długo wymieniać jej osiągnięcia i nagrody jakie zdobyła, mnie jednak chodzi o coś innego.

Po kilku próbach czytania muszę stwierdzić, że czytać tego nie potrafię. Nie wiem, czy jestem za stary, czy za mało inteligentny, ale zachwytu pana Jerzego Pilcha nie podzielam. Może nawet podzielać bym chciał, ale nie potrafię. Pierwsza polska „powieść dresiarska” jest dla mnie niestrawna. Może dlatego, że samo środowisko dresiarzy mnie odrzuca? Nie wiem. Książka jest napisana językiem, którego nie potrafię rozszyfrować. Może jest to dzieło wybitne, ale nie dla mnie. Ilekroć zabieram się za lekturę tej książki staję przed barierą nie do przebycia. Uprzedzam jednak, że są to moje osobiste odczucia. Nikogo do tej książki nie zniechęcam. Wręcz przeciwnie, każdy powinien sam spróbować zmierzyć się z tym dziełem. Wyrobić sobie własne zdanie. Może to tylko moje fanaberie i społeczne nieprzystosowanie?

 

Don Kichote

Cervantes

Don Kichote

Wielu pisarzy zdobywało sławę i stałe miejsce w literaturze poprzez zaledwie jedną książkę. Tak też było z Cervantesem. Nie znaczy to wcale, że napisał tylko tę jedną. Wcześniej powstało kilka innych jego książek, jednak nie znalazły zainteresowania i raczej dziś już nikt o nich nie pamięta. Cervantes był także dramaturgiem i poetą, a koleje jego życia mogłyby posłużyć za kanwę powieści historyczno-przygodowej. Co ciekawe zmarł 23 kwietnia 1616 roku, a więc w tym samym dniu, w którym zmarł William Szekspir.

Książka, która przyniosła sławę Cervantesowi to oczywiście Don Kichote z La Manchy. Była to wielka dwutomowa satyra wyśmiewająca romanse rycerskie. Romanse jak wiadomo w postaci ballad i małych książek, krążyły po dworach i wzbudzały nierealne tęsknoty. W mężczyznach do chwalebnych czynów, a w damach do spotkania wspaniałego rycerza obdarzonego najwyższymi przymiotami. W praktyce takowy rycerz niewiele miał wspólnego z książkowym ideałem. Naiwność i zupełne zaćmienie umysłu Don Kichota, stanowiły doskonałe pole do popisu w wyśmiewaniu całego rycerskiego świata i legend jakie do niego przyrosły przez wieki. Książka wskazuje na dużą inteligencję i humor pisarza, który w życiu osobistym był postacią dość nieszczęśliwą.

Wielu pisarzy zdobywało sławę i stałe miejsce w literaturze poprzez zaledwie jedną książkę. Tak też było z Cervantesem. Nie znaczy to wcale, że napisał tylko tę jedną. Wcześniej powstało kilka innych jego książek, jednak nie znalazły zainteresowania i raczej dziś już nikt o nich nie pamięta. Cervantes był także dramaturgiem i poetą, a koleje jego życia mogłyby posłużyć za kanwę powieści historyczno-przygodowej. Co ciekawe zmarł 23 kwietnia 1616 roku, a więc w tym samym dniu, w którym zmarł William Szekspir.

Książka, która przyniosła sławę Cervantesowi to oczywiście Don Kichote z La Manchy. Była to wielka dwutomowa satyra wyśmiewająca romanse rycerskie. Romanse jak wiadomo w postaci ballad i małych książek, krążyły po dworach i wzbudzały nierealne tęsknoty. W mężczyznach do chwalebnych czynów, a w damach do spotkania wspaniałego rycerza obdarzonego najwyższymi przymiotami. W praktyce takowy rycerz niewiele miał wspólnego z książkowym ideałem. Naiwność i zupełne zaćmienie umysłu Don Kichota, stanowiły doskonałe pole do popisu w wyśmiewaniu całego rycerskiego świata i legend jakie do niego przyrosły przez wieki. Książka wskazuje na dużą inteligencję i humor pisarza, który w życiu osobistym był postacią dość nieszczęśliwą.

KRZYŻACY

Henryk Sienkiewicz

Krzyżacy

Nie chcę nic ujmować książkom Henryka Sienkeiwicza, ale już pobieżna analiza niektórych z nich wykazuje daleko idącą tendencyjność. Pół biedy jeśli weżniemy do reki któryś z tomów Trylogii, ale zatrzymajmy się na chwilę na Krzyżakach. Świat odmalowany jest tu w barwach skrajnie kontrastujących, właściwie jest czarno-biały. Wszyscy polscy rycerze to ludzie szlachetni i pełni honoru. Nie ma wśród nich zdrajców, ani takich, którzy szukają własnych korzyści. Opisy wskazują jednak, iż jest to gromada niezwykle silnych facetów. Książka jest pełna opisów siły polskiego rycerstwa. Wielki miecz dwuręczny, którym przeciętny Krzyżak ledwo macha, dla naszego rycerza stanowi wykałaczkę. Może go bez trudu ująć jedną ręką i gromić przeważające siły wroga.


W kontekście odmalowanym w książce Sienkiewicza, można pokusić się o paradoksalne wnioski. Tak naprawdę pod Grunwaldem nie doszło do niczego wielkiego. Biliśmy wszakże słabszych i zdegenerowanych wrogów. Jeśli dodać jeszcze fakt, iż polsko-litewskie wojska miały nieznaczną przewagę liczebną, to wychodzi na to, że trzeba nam się wstydzić tej bitwy. Cóż bowiem szlachetnego w biciu słabszych? Skoro nasze rycerstwo było takie wzorowe, to jakim cudem zakon krzyżacki obrósł w taką protegę? Celowo posłużyłem się tutaj ironią. Zapewne książki Sienkiewicza mają swoją wartość literacką i patriotyczną. Nie traktujmy ich jednak jak podręczników do historii.

OSTATNI SZCZEGÓŁ

Harlan Coben

OSTATNI SZCZEGÓŁ

Coś dla wielbicieli thrillerów. To powieść kryminalna i to określenie powinno zachęcić nas do lektury. Tajemnicze morderstwo, sprawca, który tylko pozornie wydaje się winowajcą, to najlepiej sprzedające się motywy i zawsze można stworzyć z nich dobrą historię. Ostatni szczegół” opowiada o próbie znalezienia zabójcy Clu Haida, znanego baseballisty. Jego agentem sportowym był właśnie Myron, właściciel agencji RepSport MB, poświęcający na co dzień więcej czasu prywatnym śledztwom niż właściwej pracy. Do wspomnianej agencji zostaje podrzucona broń, z której zabito Clu Haida, zaś w jego domu znajdują się ślady krwi denata. Za jego śmierć odpowiedzialna jest rzekomo Esperanza Diaz, prywatnie przyjaciółka Bolitara, służbowo wspólniczka agencji. Zadanie Myrona jest stosunkowo proste: chce oczyścić Esperanzę z zarzutów i znaleźć prawdziwego zabójcę.

Autor trzyma nas w niepewności do końca. Ta książka to kolejny sukces Cobena.

« Poprzednia strona