Bez śladu

Harlan Coben

Bez śladu

 

Recenzja:

Harlan Coben zalicza się do czołówki współczesnych autorów powieści kryminalnych. Zaskakującą cechą jego prozy jest to, iż potrafi dotrzeć do szerokiego grona odbiorców, a jednocześnie pisać w sposób inteligentny.

Ci pośród czytelników, którzy czytali wcześniejsze powieści o przygodach Myrona Bolitara, będą zapewne zdziwieni, bo oto agent sportowy i detektyw amator wraca do czynnej gry w koszykówkę. W dodatku chodzi tu o grę zawodową. Czy jednak trzydziestodwuletni kontuzjowany niegdyś Myron może po dziesięciu latach osiągnąć sportowy sukces? Wszyscy wiedzą, że nie. Zresztą nie o grę w koszykówkę tak naprawdę chodzi. To tylko kamuflaż. W rzeczywistości Myron ma odnaleźć swego dawnego rywala Grega Downinga. Po to został wynajęty. Nie wie jeszcze ile będzie go to kosztowało. Będzie bowiem musiał się zmierzyć z demonami z własnej przeszłości. Nawet najwięksi twardziele czasem płaczą.

Kto wcześniej zetknął się z twórczością Cobena, temu książki Bez śladu zachwalać nie trzeba. Jak zwykle, znajdzie tu typowe dla tego autora poczucie humoru, nieco nostalgii za tym co minione oraz stary dobry czarny kryminał, tyle, że w nowoczesnej oprawie. Mimo, iż jest to przede wszystkim kryminał, można też dostrzec w powieści subtelną krytykę stosunków społecznych.

 

Stefan Benke

0 Komentarzy

Nie ma jeszcze komentarzy

Twój komentarz