Wpisy z luty, 2010

Pizza włóczykija

 Jacek Podsiadło

Życie a zwłaszcza śmierć Angeliki de Sance


Od kilku lat Jacek Podsiadło, maszyna do pisania wierszy, wydaje prozę – po dwóch zbiorach felietonów przyszedł czas na… no właśnie? „Życie, a zwłaszcza śmierć Angeliki de Sancé” to książka prozy różnorakiej. Mamy tu esej, dziennik, prozę drogi (momentami przeradzającą się w prozę podróżniczą, czy wręcz turystyczną), prozę poetycką… Wszystko utrzymane w familiarnym, bezpośrednim, tonie znanym z felietonów Podsiadły. „Napisanie książki, to niezły pomysł… ale ja nie umiem zmyślać” – wyznaje w pewnym momencie. I rzeczywiście – nic a nic nie jest w opowieści o życiu (a zwłaszcza śmierci) Angeliki zmyślone – ani sama Angelica, ani zakochany w niej pająk Jelitko, ani Rescator, ani wieloryb, ani żaden z dokładnie wyliczonych przez Podsiadłę strzałów oddanych w klasycznych westernach… A jeśli nawet coś jest zmyślone, to zmyśleniem bardziej prawdziwym od rzeczywistości. Przyznaję się natomiast, że mnie nie do końca interesuje ta mniej lub bardziej intymna opowieść o tym jak Podsiadło mebluje (zapewne to złe określenie – włóczykije nie używają mebli!) sobie świat. Co dziwne, bo w „Życiu, a zwłaszcza śmierci…”, Podsiadło nie robi tego inaczej, niż w wierszach, czy felietonach – a tamten świat i tamta droga nie raz mnie wciągała. Staremu – no dobra, „średniowiecznemu” – anarchiście najwyraźniej dobrze robią sztywne granice wersu, czy kierat wierszówki, temperujące jego włóczykijskie zapędy. W „Życiu, a zwłaszcza śmierci…” koncept potrafi go ponieść za daleko, tam już gdzie żaden bon mot nie uratuje… (te ostatnie, swoją drogą, szybko się w „Życiu…” dewaluują). Wydawca porównuje książkę do wieloskładnikowej pizzy i radzi ją „spożywać co najmniej we dwoje, dzieląc się głośno wrażeniami” (w domyśle „sam nikt nie podoła”). Być może to dobra rada – bo nie próbując „Życia, a zwłaszcza…” traci się możliwość cieszenia się wieloma smakowitymi fragmentami, których – tak naprawdę – warto spróbować.

Trup wychodzi z szafy

Trupy polskie


Po paru (parunastu) latach totalnej posuchy mamy w końcu ożywienie na literackiej scenie specjalistów od kryminałów. Jeszcze do niedawna trudno było szukać autora próbującego podążać ścieżką wytyczoną przez Macieja Słomczyńskiego alias Joe Alex. Naczelną polską specjalistką od sensacji mianowana została Joanna Chmielewska, która jednak regularnie omija klasyczne szlaki literatury detektywistycznej, wybierając swojskie, najeżone lokalnym folklorem „boczne drogi”. Ale to właśnie ona wyprowadziła (otwierające tomik opowiadanie „Zapalniczka”) polski kryminał na nową prostą… Wydana już 5 lat temu antologia „Trupy Polskie to zbiorek godny uwagi – ze względu na same opowiadania, jak i efekt lawiny jaki wywołał.

Stowarzyszenie „Trup w szafie”, organizatorzy konkursu „Dużego kalibru”- wśród nich wiele znanych nazwisk, wcześniej nie kojarzonych z tego rodzaju literaturą (między innymi: Witold Bereś, Rafał Ziemkiewicz czy Marcin Świetlicki) – postawili sobie za cel reanimację polskiego kryminału. Udało się… Tom, choć nierówny, był obok Paszportu Polityki dla Marka Krajewskiego, dowodem na to, że kryminał może być literaturą najwyższych lotów. Na przykład Świetlicki po tej przygodzie wsiąkł w świat zagadek detektywistycznych na dobre.

Żywienie w sporcie

Irena Celejewa


Żywienie w sporcie


Autorka jest profesorem w zakresie żywienia sportowców na warszawskiej AWF. W swej publikacji w sposób kompleksowy opisuje wszelkie aspekty dotyczące sportowej diety.

Publikacja składa się z dwóch części. Pierwsza z nich, nazwana ogólną, zawiera przede wszystkim zagadnienia definicyjne. Znajdziemy tutaj opis podstawowych pojęć dotyczących żywienia (przemiana materii, dobowy wydatek energetyczny itp.), analizę wszystkich składników pokarmowych oraz normy wyżywienia w kilkunastu dziedzinach sportu.

Część druga, szczegółowa, przedstawia praktyczny aspekt stosowania sportowego trybu żywienia. Dowiemy się tutaj jakie posiłki komponować w okresie treningu i zawodów, w jaki sposób spowodować spadek masy ciała oraz jak radzić sobie z zatruciami pokarmowymi. Celejowa prezentuje również wpływ poszczególnych produktów spożywczych na sportową formę oraz przedstawia przykłady potraw polecanych w różnych dyscyplinach sportowych.

Książka “Żywienie w sporcie” przydatna jest głównie trenerom, sportowcom oraz wszystkim zainteresowanym tematyką optymalnej sportowej diety. Pozwala na zebranie odpowiedniej wiedzy teoretycznej i praktycznej omawianego tematu.

My, Naród

Tomasz Lis

My, Naród


W swojej kolejnej publicystycznej książce znany polski dziennikarz stara się zaprezentować polskie problemy polityczno-społeczne oraz odnaleźć remedium na ich rozwiązanie. Książka nie stanowi wybitnego dzieła pod względem warsztatowym, co podkreśla wielu literackich krytyków, niemniej jednak stawia przed czytelnikiem kilka ważnych kwestii do rozważenia.

Przede wszystkim autor stawia się niejako w pozycji ideologicznego przewodnika, co stara się podkreślić już w tytule publikacji. Styl pisania jest dosyć emocjonalny, świadczyć to może o dużym zaangażowaniu autor w polskie sprawy narodowe.

Książka My, Naród zawiera w sobie rozważania na rozmaite tematy dręczące ludzi zatroskanych o los naszego kraju. Znajdziemy więc tutaj niechęć do polskiej zawiści i braku dumy narodowej, sposoby na naprawę systemu edukacji oraz rynku medialnego.

Przesłanie Lisa, generalnie rzecz biorąc, nakazuje pozytywnie patrzeć w przyszłość, mimo trapiących nas problemów. Według niego w Polakach drzemie duża siła, trzeba ją jednak obudzić poprzez małe, codzienne sprawy, takie jak uśmiech czy przyjazne słowo dla nieznajomych.

Pozycję polecam wszystkim, którzy zainteresowani są socjologiczną problematyką polskości i nie przeszkadza im, czasami nieco chaotyczny i egzaltowany, sposób pisania Tomasza Lisa.

Czerwona gorączka

 Andrzej Pilipiuk


Czerwona gorączka


Kolejna książka polskiego autora fantastyki to zbiór jedenastu opowiadań. W znacznej większości są one próbą przedstawienia alternatywnej wersji przeszłości, teraźniejszości oraz przyszłości.

Tytułowa „Czerwona gorączka” to próba zaprezentowania odmiennej wersji rzeczywistości w międzywojennej Rosji. Znajdujemy tutaj więc karykaturalnie przedstawioną postać Feliksa Dzierżyńskiego oraz wymienioną w tytule chorobę, której przebiegu nie mogę wyjawić, gdyż zdradziłbym fabułę opowiadania. Zachęcam więc do samodzielnej lektury.

Inne opowiadania prezentują rozmaite treści. Możemy więc poznać pracę dziennikarza z gazety brukowej, napisaną z dreszczykiem historię lotu sterowca czy też pociągu widmo. Kilka z nich utrzymanych jest w konwencji PRL-owskiej Polski, co jest dodatkowym atutem przykuwającym uwagę czytelnika.

W zbiorze można jednak znaleźć opowiadania słabe lub niepasujące do reszty. Nie chcę ich wymieniać z tytułu, gdyż dociekliwy czytelnik sam dostrzeże pewne zależności. Warte podkreślenia jest jednak, że niektóre z nich napisane są jakby bez głębszego przemyślenia, ale to tylko moje osobiste uwagi.

Książkę mogę polecić głównie fanom Pilipiuka, dla reszty może ona nie być najlepszych początkiem na zapoznanie się z twórczością tego autora. Zachęcam do zaopatrzenia się w książki Andrzeja Pilipiuka które księgarnia internetowa ma w swojej ofercie.