Wpisy z styczeń, 2010

Katyń


Katyń – Allen Paul


Brytyjski historyk, Allen Paul, postanowił zmierzyć się z tematem, który dla wielu Polaków do dzisiaj stanowi jedną z największych klęsk narodowych. W wydanej w 2003 roku książce decyduje się nie tylko na opis faktograficznej strony zdarzenia, ale dodaje coś więcej.

Tym czymś są, umiejętnie wplecione w strukturę książki, elementy fabularne. Są to losy trzech polskich rodzin, których członkowie zostali rozstrzelani w katyńskim lesie. Taka forma pisania powieści historycznej, tzn. połączenie faktów i ludzkich losów, przypadła mi do gustu. Nigdy nie byłem wiernym fanem książek o takiej tematyce, ale pożyczony od znajomego „Katyń” zmienił moje zapatrywania w tym względzie.

Wydana nakładem Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa pozycja stanowi dogłębne źródło analizy stalinowskiej masakry. Na 400 stronach Paul stara się w sposób obiektywny przedstawić wszelkie aspekty ludobójstwa. Przedstawia zarówno niezbite dowody historyczne, jak i zeznania świadków tragedii. Oprócz faktów dotyczących samego wydarzenia w katyńskim lesie, znajdujemy także obszernie naświetlone tło historyczne, które miało ogromny wpływ na przebieg wydarzeń.

Książka godna jest polecenia wszystkim, którzy chcieliby usystematyzować wiedzę na temat tragedii, która spotkała Polaków w roku 1940. Autor dedykuje swoje dzieło „nieugiętemu duchowi Polski, który ostatecznie zwyciężył”.

Teoria i praktyka funkcjonowania partii politycznych


 Ryszard Herbut

Teoria i praktyka funkcjonowania partii politycznych


Książa napisana przez wybitnego polskiego politologa należy do tych, które wytyczyły drogę dla sposobu analizy partii politycznych w polskim środowisku naukowym. W systemowy sposób autor zajmuje się badaniem różnorodnych sposobów interpretacji partii politycznych, ich modele oraz klasyfikacje, a także przebieg procesu instytucjonalizacji.

Oprócz zagadnień ściśle definicyjnych prof. Herbut stawia również pytania dotyczące możliwych kierunków rozwoju partii politycznych oraz ich roli w zmieniających się systemach politycznych. Książka Teoria i praktyka funkcjonowania partii politycznych  próbuje również odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wieszczy się upadek tej formy partycypacji politycznej obywateli i czy jest to słuszny kierunek badawczy. Autor wydaje się mieć wątpliwości, ale chcących dowiedzieć się więcej odsyłam bezpośrednio do pozycji wrocławskiego politologa.

Głównym zamierzeniem przyświecającym powstaniu tej pracy było podanie w usystematyzowanej formie wiedzy na temat partii politycznych dla studentów politologii oraz innych osób badających tę naukę społeczną. Niemniej jednak polecam ją wszystkim tym, których nurtuje problem partii politycznej – kategorii bardzo złożonej i wieloaspektowej. Lektura pozwoli na dostrzeżenie tych cech partii, których jeszcze nie znaliśmy. Analiza poszczególnych wątków prowadzi mnie do prostego stwierdzenia, że jest to jedno z najlepszych opracowań tego typu na polskim rynku politologicznym.

 

GRAHAM MASTERTON

GRAHAM MASTERTON


W książkach które napisał Graham Masterton groza przeplata się z problemami psychicznymi bohaterów. Nie powinno to nikogo dziwić. Na tym ostatecznie polega reguła przerażania. Najpierw trzeba odwołać się do lęków leżących na krawędzi świadomości, a potem otworzyć szeroko drzwi do otchłani i wypuścić zwidy i potwory. Ta reguła jest podstawą większości książek tego autora. Posługuje się nią także kilku innych pisarzy, a może nawet większość tych, którzy piszą horrory.

Tak więc najpierw przestraszony zostaje bohater, a potem towarzyszący mu czytelnik. Teraz już rozpędza się maszyneria grozy i przerażenia. Rzecz jasna każdy czytelnik będzie reagował nieco inaczej. Niektórzy z nas są bardziej odporni na tego typu zabiegi, a inni mniej. Czasem jakaś nieścisłość w książce może popsuć cały efekt. Wtedy już z niedowierzaniem przerzucamy kolejne strony. Są jednak osoby bardzo podatne na te literackie zabiegi. Dla nich zetknięcie z taką książką może być przyczyną koszmarów sennych. Każdy z nas nosi w sobie jakieś ukryte urazy psychiczne. Nigdy nie wiadomo co przywróci je pamięci. Niekiedy lektura horroru lub thrillera może zadziałać jako czynnik wyzwalający i pomagający zmierzyć się z ukrytymi lękami.

Mistrz i Małgorzata

Michaił Bułhakow

Mistrz i Małgorzata


Niewątpliwie Mistrz i Małgorzata to książka nieśmiertelna. Jedna z tych, które wzniosły literaturę na najwyższy poziom. Nie pisze tych słów dlatego, ze tak pisać wypada. Wiem, że wszelkie zachwyty nad twórczością Bułhakowa są mało oryginalne. Przecież zachwycają się wszyscy. Gdybym napisał, że to kiepska książka i nie warto jej czytać, to pewnie byłbym oryginalny. Jednak nie byłaby to opinia szczera. Czasem silenie się na oryginalność może być gorsze niż jej brak.

Książka rosyjskiego pisarza doczekała się już wielu recenzji, opracowań naukowych, ekranizacji filmowych. Na jej podstawie powstawały spektakle teatralne, baletowe i operowe. Inspiruje twórców różnych sztuk. Wachlarz odniesień i skojarzeń, jaki rozpościera przed czytelnikiem autor, jest bogaty. Mamy skojarzenia wprost oraz te ukryte, których trzeba się domyślać. Stwierdzenie, że książka ta jest krytyką komunizmu, jest niepoważne. Przerasta bowiem swoją epokę i jej uwarunkowania. Być może takie było pierwotne zamierzenie pisarza, ale ostatecznie powstało coś znacznie większego, coś co jeszcze długo będzie zachwycać i inspirować. Kto nie czytał Mistrza i Małgorzaty, zasługuje na głębokie współczucie.

Tutaj

Wisława Szymborska

Tutaj


Warto, a nawet trzeba zakomunikować, że ukazała się nowa książka zawierająca zbiór wierszy Wiesławy Szymborskiej. Dla miłośników jej twórczości będzie to zapewne ważna informacja. W zasadzie na tym należałoby zakończyć tę notatkę, bowiem trudno cokolwiek pisać sensownego o poezji, zwłaszcza tej z najwyższej półki, z samego Olimpu artystycznych osiągnięć. Im więcej człowiek zaczyna pisać na ten temat, tym większe głupstwa mu wychodzą. Jak napisać recenzję do takiej książki. Łatwo skreślić parę słów o powieści lub książce naukowej, ale pisać o wierszach kogoś takie jak Szymborska?

W tym miejscu, aż ciśnie się na usta cytat z pewnego rosyjskiego pisarza: „Wypociny miernoty na temat geniuszu”. To chyba najtrafniejsze określenie takiej recenzji. No i tak właśnie się zagmatwałem, bo płyną litery, a czytelnik nadal nic nie wie o książce Szymborskiej. Zamiast tego powstaje dość nieudolna autokrytyka. Dodam więc tylko, że tomik nazywa się Tutaj i miłośnicy wierszy tej autorki nie będą rozczarowani. Znajdą to co zawsze – poezję na najwyższym poziomie. Następnie… wycofam się niezdarnie i zajmę pisaniem tekstów o książkach, o których łatwiej coś powiedzieć.

Gra w klasy

Cortazar

Gra w klasy

Nie będę się w tym miejscu wgłębiał w biografię Julio Cortazara. Nie mam też zamiaru ani ochoty bawić się w subtelną i mądrą krytykę jego książek. To wszystko zostawiam krytykom oraz studentom, którym zachce się pisać z tegoż tematu pracę zaliczeniową lub nawet dyplomową. Ostatecznie Cortazar nie jest pisarzem łatwym, a skoro nie jest łatwy, to prowokuje do skomplikowanych dywagacji na temat jego książek. Mnie czytało się go całkiem dobrze, ale wiem, że gdy poleciłem go kilku osobom, które lubią czytać i nawet pozwalają sobie na literackie wyzwania, polegające na czytaniu książek trudnych, to odniosłem pedagogiczną porażkę. Bowiem tym moim znajomym nie udało się Cortazara przeczytać do końca. Zniechęcili się po kilkunastu stronach książki Gra w klasy. Nie wiem ostatecznie czy była to moja porażka, czy też pisarza. Niemniej wychodzi na to, że Cortazar do łatwych autorów nie należy.

Do czego jednak to moje rozważanie zmierza? Być może do przyznania się do niewielkiej dozy snobizmu. Czasem lubię przeczytać coś trudniejszego, czego do końca nie udaje mi się zrozumieć, po to by poczuć się lepiej. By stwierdzić, że nie wybieram tylko książek lekkich. W sumie Cortazara czytać nie musiałem, a przeczytałem. Trochę mi się podobał, trochę się męczyłem – to chyba jednak świadczy o snobizmie? Nikt nie jest doskonały.

Wojna polsko-ruska pod flaga biało-czerwoną.

Dorota Masłowska

Wojna polsko-ruska pod flaga biało-czerwoną.

Dorota Masłowska mimo młodego wieku, ma na swoim koncie poważne sukcesy pisarskie. Sławy przysporzyła jej zwłaszcza pierwsza książka Wojna polsko-ruska pod flaga biało-czerwoną. Powieść przetłumaczono na kilka języków, a pisarka pretendowała do nagrody Nike. Można jeszcze długo wymieniać jej osiągnięcia i nagrody jakie zdobyła, mnie jednak chodzi o coś innego.

Po kilku próbach czytania muszę stwierdzić, że czytać tego nie potrafię. Nie wiem, czy jestem za stary, czy za mało inteligentny, ale zachwytu pana Jerzego Pilcha nie podzielam. Może nawet podzielać bym chciał, ale nie potrafię. Pierwsza polska „powieść dresiarska” jest dla mnie niestrawna. Może dlatego, że samo środowisko dresiarzy mnie odrzuca? Nie wiem. Książka jest napisana językiem, którego nie potrafię rozszyfrować. Może jest to dzieło wybitne, ale nie dla mnie. Ilekroć zabieram się za lekturę tej książki staję przed barierą nie do przebycia. Uprzedzam jednak, że są to moje osobiste odczucia. Nikogo do tej książki nie zniechęcam. Wręcz przeciwnie, każdy powinien sam spróbować zmierzyć się z tym dziełem. Wyrobić sobie własne zdanie. Może to tylko moje fanaberie i społeczne nieprzystosowanie?

 

Don Kichote

Cervantes

Don Kichote

Wielu pisarzy zdobywało sławę i stałe miejsce w literaturze poprzez zaledwie jedną książkę. Tak też było z Cervantesem. Nie znaczy to wcale, że napisał tylko tę jedną. Wcześniej powstało kilka innych jego książek, jednak nie znalazły zainteresowania i raczej dziś już nikt o nich nie pamięta. Cervantes był także dramaturgiem i poetą, a koleje jego życia mogłyby posłużyć za kanwę powieści historyczno-przygodowej. Co ciekawe zmarł 23 kwietnia 1616 roku, a więc w tym samym dniu, w którym zmarł William Szekspir.

Książka, która przyniosła sławę Cervantesowi to oczywiście Don Kichote z La Manchy. Była to wielka dwutomowa satyra wyśmiewająca romanse rycerskie. Romanse jak wiadomo w postaci ballad i małych książek, krążyły po dworach i wzbudzały nierealne tęsknoty. W mężczyznach do chwalebnych czynów, a w damach do spotkania wspaniałego rycerza obdarzonego najwyższymi przymiotami. W praktyce takowy rycerz niewiele miał wspólnego z książkowym ideałem. Naiwność i zupełne zaćmienie umysłu Don Kichota, stanowiły doskonałe pole do popisu w wyśmiewaniu całego rycerskiego świata i legend jakie do niego przyrosły przez wieki. Książka wskazuje na dużą inteligencję i humor pisarza, który w życiu osobistym był postacią dość nieszczęśliwą.

Wielu pisarzy zdobywało sławę i stałe miejsce w literaturze poprzez zaledwie jedną książkę. Tak też było z Cervantesem. Nie znaczy to wcale, że napisał tylko tę jedną. Wcześniej powstało kilka innych jego książek, jednak nie znalazły zainteresowania i raczej dziś już nikt o nich nie pamięta. Cervantes był także dramaturgiem i poetą, a koleje jego życia mogłyby posłużyć za kanwę powieści historyczno-przygodowej. Co ciekawe zmarł 23 kwietnia 1616 roku, a więc w tym samym dniu, w którym zmarł William Szekspir.

Książka, która przyniosła sławę Cervantesowi to oczywiście Don Kichote z La Manchy. Była to wielka dwutomowa satyra wyśmiewająca romanse rycerskie. Romanse jak wiadomo w postaci ballad i małych książek, krążyły po dworach i wzbudzały nierealne tęsknoty. W mężczyznach do chwalebnych czynów, a w damach do spotkania wspaniałego rycerza obdarzonego najwyższymi przymiotami. W praktyce takowy rycerz niewiele miał wspólnego z książkowym ideałem. Naiwność i zupełne zaćmienie umysłu Don Kichota, stanowiły doskonałe pole do popisu w wyśmiewaniu całego rycerskiego świata i legend jakie do niego przyrosły przez wieki. Książka wskazuje na dużą inteligencję i humor pisarza, który w życiu osobistym był postacią dość nieszczęśliwą.

KRZYŻACY

Henryk Sienkiewicz

Krzyżacy

Nie chcę nic ujmować książkom Henryka Sienkeiwicza, ale już pobieżna analiza niektórych z nich wykazuje daleko idącą tendencyjność. Pół biedy jeśli weżniemy do reki któryś z tomów Trylogii, ale zatrzymajmy się na chwilę na Krzyżakach. Świat odmalowany jest tu w barwach skrajnie kontrastujących, właściwie jest czarno-biały. Wszyscy polscy rycerze to ludzie szlachetni i pełni honoru. Nie ma wśród nich zdrajców, ani takich, którzy szukają własnych korzyści. Opisy wskazują jednak, iż jest to gromada niezwykle silnych facetów. Książka jest pełna opisów siły polskiego rycerstwa. Wielki miecz dwuręczny, którym przeciętny Krzyżak ledwo macha, dla naszego rycerza stanowi wykałaczkę. Może go bez trudu ująć jedną ręką i gromić przeważające siły wroga.


W kontekście odmalowanym w książce Sienkiewicza, można pokusić się o paradoksalne wnioski. Tak naprawdę pod Grunwaldem nie doszło do niczego wielkiego. Biliśmy wszakże słabszych i zdegenerowanych wrogów. Jeśli dodać jeszcze fakt, iż polsko-litewskie wojska miały nieznaczną przewagę liczebną, to wychodzi na to, że trzeba nam się wstydzić tej bitwy. Cóż bowiem szlachetnego w biciu słabszych? Skoro nasze rycerstwo było takie wzorowe, to jakim cudem zakon krzyżacki obrósł w taką protegę? Celowo posłużyłem się tutaj ironią. Zapewne książki Sienkiewicza mają swoją wartość literacką i patriotyczną. Nie traktujmy ich jednak jak podręczników do historii.

OSTATNI SZCZEGÓŁ

Harlan Coben

OSTATNI SZCZEGÓŁ

Coś dla wielbicieli thrillerów. To powieść kryminalna i to określenie powinno zachęcić nas do lektury. Tajemnicze morderstwo, sprawca, który tylko pozornie wydaje się winowajcą, to najlepiej sprzedające się motywy i zawsze można stworzyć z nich dobrą historię. Ostatni szczegół” opowiada o próbie znalezienia zabójcy Clu Haida, znanego baseballisty. Jego agentem sportowym był właśnie Myron, właściciel agencji RepSport MB, poświęcający na co dzień więcej czasu prywatnym śledztwom niż właściwej pracy. Do wspomnianej agencji zostaje podrzucona broń, z której zabito Clu Haida, zaś w jego domu znajdują się ślady krwi denata. Za jego śmierć odpowiedzialna jest rzekomo Esperanza Diaz, prywatnie przyjaciółka Bolitara, służbowo wspólniczka agencji. Zadanie Myrona jest stosunkowo proste: chce oczyścić Esperanzę z zarzutów i znaleźć prawdziwego zabójcę.

Autor trzyma nas w niepewności do końca. Ta książka to kolejny sukces Cobena.