Szpital przemienienia
Lem Stanisław
Szpital przemienienia
Recenzja:
W zasadzie Lema nie trzeba przedstawiać. Choć niestety coraz mniej ludzi czyta jego książki, to jednak jest cenionym pisarzem w Polsce i za granicą. Duże uznanie zdobył sobie w USA. Kilka jego powieści doczekało się ekranizacji. Był też teoretykiem literatury i szeroko pojętej futurologii,
Szpital przemienienia to pierwsza powieść w ogromnym dorobku literackim Lema. Akcja książki rozgrywa się podczas II Wojny Światowej. Młody lekarz Stefan Trzyniecki trafia do pracy w klinice psychiatrycznej. Tu staje wobec wielu pytań i problemów moralnych. Jak zwykle u Lema fabuła, choć dość skomplikowana, nie jest najważniejsze. Stanowi jedynie punkt wyjścia do stawiania trudnych pytań, na które nie ma łatwych odpowiedzi. Zresztą pisarz nie stara się udzielać jednoznacznych odpowiedzi, ale raczej sprowokować czytelnika do samodzielnego myślenia. Dzieło wywołuje pewne zamieszania, żeby nie napisać górnolotnie – lęk egzystencjalistyczny. Być może jednak moje skojarzenie nie jest aż tak bardzo pozbawione podstaw. W końcu czas jego napisania zbiega się z okresem panowania na zachodzie Europy filozofii egzystencjalistycznej. W powieści pada też ciekawa hipoteza, która głosi, iż być może nowotwory są sposobem poszukiwania nowych dróg ewolucji człowieka. Ta myśl najbardziej uderzyła mnie w książce.
Stanisław Lem nie należy do pisarzy łatwych. Jeśli jednak ktoś ceni sobie wartościową literaturę SF, to powinien zapoznać się z tą książką i zarezerwować sobie kilka chwil na przemyślenia po zakończeniu lektury.
Stefan Benke
Komentarze (0)