Wpisy z luty, 2009

Bogowie jak ludzie

Marcin Wolski

Bogowie jak ludzie

 

Recenzja:

Marcin Wolski jest przede wszystkim satyrykiem. W jego utworach fantastyka miesza się z ironią i czarnym humorem. Dużą sławę przyniosły mu audycje w trzecim programie polskiego radia – 60 minut na godzinę.

Problem ewolucji zaprząta wielu pisarzy. Ewentualne ingerencje w ten proces istot z innych planet są tematem wielu powieści. Temat to na tyle nośny, że nie oparł mu się nawet Marcin Wolski. W książce Bogowie jak ludzie próbuje zmierzyć się z możliwością, iż naszymi przodkami byli nie tylko pierwotni hominidzi, ale także istoty z innego świata. Całość powieści została misternie skonstruowana. Na pozór odległe wątki stopniowo schodzą się ze sobą w kulminacyjnym momencie. Dziwne zniknięcia niektórych osób na początku naszego stulecia, wydarzenia w małym polskim miasteczku oraz przygody agenta walczącego z grupą terrorystyczną, mają jeden wspólny mianownik. Jednak czytelnik nie odnajdzie go tak szybko. Być może będzie coś podejrzewał, lecz ostatecznie wyjaśnienie będzie nieco odmienne od hipotez zrodzonych w głowie odbiorcy.

Na pewno jest to książka ciekawa, muszę jednak przyznać, że czegoś mi w niej zabrakło. Może był to fakt, iż w tej powieści ostrze satyry Wolskiego jakby się nieco stępiło, a może zakończenie było zbyt proste? Trudno powiedzieć, jednak mimo wszystko zachęcam do przeczytania tego dzieła. Jest warte poświęconego mu czasu.

 

 

 Stefan Benke

Zły

Tyrmand Leopold

Zły

 

Recenzja:

Leopold Tyrmand był dziennikarzem oraz znawcą i popularyzatorem jazzu w Polsce. Znany był z bezkompromisowych poglądów i niekonwencjonalnego zachowania. Sam wykreował własna legendę outsidera.

Ta książka obrosła już legendą. Wreszcie po latach stykania się z różnymi opisami i recenzjami oraz literackimi dygresjami do tej powieści, udało mi się ją zdobyć. Muszę przyznać, że spodziewałem się czegoś zupełnie innego, jednak nie mogę powiedzieć, że jestem rozczarowany. Książka, mimo iż momentami naiwna (lub na naiwną stylizowana), jest arcydziełem. Ta naiwność tylko dodaje jej uroku. Właściwie autor cały czas lawiruje pomiędzy naiwnością a ironią i momentami trudno rozeznać jego intencje. Jest w niej przemoc, lecz trupy padają z rzadka, a gdy już dochodzi do zabójstwa czytelnik jest nim dotknięty tak, jakby to stało się w jego życiu, jakby właśnie został zamordowany ktoś mu bliski. Książka pełna jest barwnych opisów Warszawy lat pięćdziesiątych oraz ludzi w niej mieszkających. Korowód postaci jest długi, a pozornie odległe watki powoli się splatają, aż ukazuje się pełny obraz. Sporo trzeba czekać zanim czytelnik dowie się kim jest Zły. Do tego czasu obserwuje przygody Marty, doktora Halskiego, reporterów Kolanki i Wirusa oraz wielu innych ludzi.

Dodatkową zaletą tego wydania jest format audiobooka. Dzięki temu z książką mogą się zapoznać osoby niewidome. Będzie także stanowiła znakomity relaks dla kogoś, kto cały dzień pracuje przy komputerze lub siedzi nad papierami. Odpoczynek dla oczu można połączyć z ciekawą lekturą.

 

 

 Stefan Benke

Renegat

Magdalena Kozak

Renegat

  

Recenzja:

Magdalena Kozak jest z wykształcenia lekarzem, lecz nieco odbiega od stereotypowego wizerunku pani doktor w białym fartuchu. Interesuje się militariami i sportami walki, skacze na spadochronie i jest bardzo skuteczna na strzelnicy. Od kilku lat podbija polskie księgarnie i wydawnictwa.

Renegat jest kontynuacją Nocarza – książki, w której czytelnik mógł poznać pierwsze kroki w wampirzej karierze Vespera. O ile Nocarza określiłbym jako książkę dobrą, to Renegat jest dziełem bardzo dobrym. Za skomplikowaną fabułą i momentami szybką akcją, kryje się złożona analiza psychologiczna bohaterów. Proszę się jednak nie zrażać, wartka akcja nic na tym nie traci, a zetknięcie Vespera ze światem renegatów, uświadamia mu, iż nic nie jest takie proste jak się z pozoru wydawało. Niełatwo odróżnić dobro od zła. Komu właściwie powinien pozostać lojalny? Czy szybka kariera w szeregach dotychczasowym wrogów wystarczy by zapomnieć o złożonej przysiędze? Wielka polityka w wydaniu wampirów bywa nie mnie skomplikowana od tej ludzkiej. Kto w tym wszystkim ma naprawdę rację? Jedyną wadą tej książki (jeśli można mówić o jakichś wadach) jest to, że bardzo rzadko pojawia się Okruszek i brakuje wnoszonych przez niego elementów humorystycznych.

Książkę przeczytałem w jeden wieczór. Znalazły się w niej takie momenty, od których trudno się było oderwać. Miłośnicy dobrej fantastyki w rodzimym wydaniu na pewno docenią tę pozycję. Jednak uprzedzam - by zrozumieć co dzieje się w Renegacie trzeba najpierw przeczytać Nocarza!

 

 

Stefan Benke

Jak pomagać cierpiącym z powodu działania złych duchów

Kocańda Bogdan

Jak pomagać cierpiącym z powodu

działania złych duchów

  

Recenzja:

Ojciec dr Bogdan Kocańda jest franciszkaninem. Pracował przez pewien okres czasu jako egzorcysta w diecezji kieleckiej. Napisał kilka książek i artykułów na ten temat. Wziął również udział w wielu programach radiowych i telewizyjnych, w których wskazywał na zagrożenia duchowe.

Nie jest łatwo rozpoznać osobę autentycznie dręczoną przez złe duchy. Czasem to co uważa się za opętanie może być jedynie chorobą psychiczną. Bywa jednak przeciwnie. Zdiagnozowana choroba okazuje się w rzeczywistości opętaniem. Zdarza się też, że oba te stany występują jednocześnie. Nawet kapłani boją się angażować w tego typu sprawy, lękając się popełnienia pomyłki. Tymczasem osoby nękane przez złe duchy oczekują na pomoc i potrzebują jej bardzo pilnie. Ich stan jest związany ze strasznym cierpieniem. Najlepiej jeśli zajmie się nimi kapłan egzorcysta wspierany przez swego biskupa oraz lekarz psychiatra. Jedynie komplementowana pomoc i głęboka wiara mogą przynieść ukojenie, a konkretne działania podejmowane przez egzorcystę doprowadzą do wyzwolenia z pod wpływ szatana. Książka Jak pomagać cierpiącym… powstała ze względu na fakt, iż w ostatnich latach wzrasta liczba ludzi opętanych i proszących o interwencję egzorcystów.

Muszę przyznać, że osobiście nie mam sprecyzowanego zdania na temat poruszany w książce. Działanie demonów jest przedmiotem wiary, ale bywa także pożywką dla taniej sensacji. Warto jednak mieć otwarty umysł, zwłaszcza jeśli informacje pochodzą wprost od człowieka pracującego jako egzorcysta.

 

 

Stefan Benke

Księga mojego życia

św. Teresa od Jezusa

Księga mojego życia

 

Recenzja:

Teresa od Jezusa była hiszpańską karmelitanką i mistyczką. Doświadczenie wizji mistycznych w czasach największego natężenia działań Inkwizycji nie było rzeczą bezpieczną. Mimo różnych przeszkód oraz oskarżeń ze strony kościelnych przełożonych, dokonała reformy swojego zakonu i oprócz kanonizacji doczekała się zaliczenia w poczet Doktorów Kościoła. To drugie wyrodnienie jest bezpośrednio związane z książkami, które napisała.

Z Księgi mojego życia dowiemy się, iż życie w zakonie kontemplacyjnym wcale nie musi być nudne. Trzeba jednak pamiętać, że jest to streszczenie wielu lat. Większość z nich zostało strawionych na modlitwie i wypełnianiu rutynowych obowiązków. Dopiero po kilkunastu latach wyrzeczeń przyszły pierwsze objawienia. Po nich nadeszły prześladowania. Nawet bardzo wybredni czytelnicy znajdą w tej książce fragmenty, które można uznać za „sensacyjne”. Wystarczy wspomnieć opisy lewitowania oraz środki ostrożności jakie im towarzyszyły. Opisy umartwień niektórych mistyków, jakie przedstawia Terasa, mogłyby przerazić nawet Mastertona, a przynajmniej dać mu asumpt do napisania kolejnej strasznej powieści.

Zdaję sobie sprawę z faktu, iż jest to książka dla nielicznych, przeznaczona głównie dla osób pobożnych, choć też tylko dla niektórych. Można ją czytać także ze względu na wartość historyczną i psychologiczną. Zygmunt Freud uznał doznania mistyczne Teresy za przykład histerii. Mimo to uważał, że była kobietą niezwykłą, obdarzoną praktycznymi zdolnościami organizacyjnymi i geniuszem.

 

 

 Stefan Benke

Bezsenni

Graham Masterton

Bezsenni

 

Recenzja:

Graham Masterton jest jednym z najpopularniejszych współczesnych autorów horrorów i thrillerów. Oprócz tego pisał również poradniki erotyczne oraz powieści historyczne. Napisał także kilka opowiadań dla dzieci.

Jeśli określenie „epatuje okrucieństwem” nadaje się do opisu jakiejś książki, to zdecydowanie będzie nią powieść Bezsenni. Na pozór zwykły wypadek helikoptera przeradza się w krwawą jatkę i obcinanie kończyn oraz głów specjalnym narzędziem do cięcia blachy. To jednak dopiero przedsmak. Im dalej, tym opisy stają się bardziej makabryczne. Wszędzie pojawiają się dziwne postacie o bladych twarzach. Obywają się bez snu, lecz żywią ludzką adrenaliną wysysaną wprost z nadnerczy. Kiedy człowiek produkuje najwięcej adrenaliny? Gdy jest przerażony, gdy zadaje mu się potworny ból. Jeśli więc czytamy tę książkę, to na pewno podwyższy się również nam poziom adrenaliny. Warto więc sprawdzić, czy drzwi i oka są dobrze zamknięte, bo właśnie stanowimy łakomy kąsek dla ludzi o bladych twarzach, choć jeśli się zjawią… to takie zabezpieczenia nie przydadzą się na nic.

Muszę przyznać, że nie polecam tej książki wszystkim. Powinny ją czytać tylko osoby o mocnych nerwach, choć przypuszczam, że miłośnicy prozy Mastertona wiedzą czego mogą się spodziewać po jego książkach.

 

 

 Stefan Benke

Kiedy doskonałość nie wystarcza

Martin M. Antony, Richard P. Swinson

Kiedy doskonałość nie wystarcza.

Jak sobie radzić z perfekcjonizm

 

Recenzja:

Martin M. Antony jest kanadyjskim profesorem psychologii. Podobnie jak większość współczesnych psychologów, obok książek ściśle naukowych, pisze popularne poradniki dla laików. Książkę Kiedy doskonałość nie wystarcza… napisał wspólnie z Richardem Swinsonem.

Perfekcjonizm może mieć swoje podłoże w religii bądź niewłaściwym wychowaniu, może też być skutkiem niewłaściwie ukierunkowanej ambicji. Perfekcjonista żyje w ciągłym leku, iż może popełnić jakiś błąd. Zazwyczaj źle pojmuje doskonałość i nie potrafi zaakceptować swoich wad. Wewnętrzne napięcie sprawia, iż jest człowiekiem nieszczęśliwym. Trudno mu żyć, trudno także z nim współżyć. Nie jest łatwo walczyć z perfekcjonizmem, co nie znaczy, że nie można się z nim uporać. Pierwsze co należy zrobić to poznać i zrozumieć problem. Odróżnić zdrową tendencję do doskonalenia siebie od chorobliwej obsesji. Na pewno prezentowany poradnik może w tym pomóc. Czytelnik przekona się, że nie trzeba być doskonałym, by doświadczyć miłości, przyjaźni i szczęścia.

To bardzo ciekawa książka, która może pomoc wielu osobom. Nie trzeba być perfekcjonistą, żeby odnieść korzyść z tej lektury. W każdym z nas drzemią chore ambicje. Trzeba im stawić czoła, by życie było bardziej szczęśliwe.

 

 

 Stefan Benke

Łowcy dusz

Jacek Piekara

Łowcy dusz

 

Recenzja:

Nazwisko Jacka Piekary weszło już na stałe do panteonu współczesnych popularnych polskich pisarzy fantasy. Dobre pomysły i lekkość pióra stawiają go obok najlepszych autorów tego gatunku.

Łowcy dusz to czwarty tom opowiadań opisujących przygody inkwizytora Mordimera Madderdina. Wiele wątków nawiązuje do opowiadań z wcześniejszych tomów, dlatego dobrze jest czytać je po kolei. To co daje się zauważyć z tomu na tom, to fakt, iż coraz częściej można dostrzec u bohatera ludzkie odruchy. Może jednak to czytelnik przyzwyczaja się do tej postaci i zaczyna akceptować jej system wartości? Pewne okruchy informacji rzucane w niektórych wcześniejszych utworach o Morediemrze, zaczynają łączyć się w całość i powoli czytelnik poznaje tajemnicę tej alternatywnej rzeczywistości, w której Chrystus zszedł z krzyża i mieczem ukarał swych prześladowców. Nagle w ostatnim opowiadaniu stanie oko w oko z tajemnicą klasztoru Amszilas i nie wyjawiając zbyt wiele, mogę zapewnić że będzie zdumiony!

Wieloznaczności jakie coraz bardziej widać w tym tomie spotkały się z krytyką, iż jest to najsłabsze dzieło o inkwizytorze. Uważam jednak, iż wynika to z nierozumienia intencji autora. Tak naprawdę coraz bardziej dotykamy tajemnic, w które wplątany jest Mordimer. Wersja chrześcijaństwa wcale nie jest tak jednoznaczna jak chcieliby tego bohaterowie książki. Myślę, że jest to tom równie dobry jak pozostałe i mam nadzieję na kontynuację.

 

 

 Stefan Benke

Bioetyka. Najważniejsze problemy

Tadeusz Ślipko

Bioetyka. Najważniejsze problemy

 

Recenzja:

Bioetyka, a także szerzej pojęta etyka, to główne zagadnienia jakie znajdują się w orbicie zainteresowań Tadeusza Ślipko, księdza jezuity, profesora i filozofa.

Nauka ciągle czyni postępy i oferuje nam nowe możliwości. Nasze życie stało się statystycznie dłuższe i uporaliśmy się z wieloma chorobami. Ciągle trwają prace na polepszeniem ludzkiego życia. Czy jednak dorośliśmy etycznie i moralnie do tej sytuacji? Czy potrafimy odróżnić jeszcze dobro od zła? Czy potrafimy wyrzec się tych kierunków badań, w których zatracić możemy nasze człowieczeństwo? To tylko niektóre z pytań jakie stawia w swojej Bioetyce ks. Ślipko. Według autora człowiek nie może dążyć do rozwoju nauki i swoich możliwości, kosztem własnej godności. Uzasadnia też katolicką naukę na temat nienaruszalności embrionów oraz stara się wyłożyć możliwe skutki daleko idących interwencji w zakresie inżynierii genetycznej.

Muszę przyznać, że nie wszystkie argumenty autora mnie przekonały i nie podzielam niektórych z jego poglądów. Niemniej jest to pozycja dająca do myślenia. Poruszane zagadnienia muszą stać się przedmiotem naszej refleksji, gdyż będą miały coraz większy wpływ na nasze życie, a lepiej przeczytać dobrą książkę na ten temat, niż kierować się opiniami telewizyjnych demagogów. To tylko jeden z wielu powodów, dla których warto sięgnąć po Bioetykę.

 

 

Stefan Benke

Filozofia nauki

Heller Michał

Filozofia nauki

 

Recenzja:

Michał Heller jest z wykształcenia teologiem, filozofem, fizykiem i kosmologiem. Łączy w swoich pracach ujęcie religijne z naukowym.

Filozofia nauki to najnowsza książka tego autora. Być może powinienem w tym miejscu napisać, że czyta się ją łatwo i przyjemnie. Jednak należy pozostać wiernym faktom i przyznać, że nie jest to prawdą. Zapewne pozycja ta zainteresuje tylko nielicznych. Mnie osobiście czytało się ją dość trudno. Ciągle odczuwam brak rzetelnej wiedzy z fizyki. Oczywiście jest to pozycja niezwykle cenna, jednak trzeba mieć świadomość, że wymaga od czytelnika znajomości tematu i poruszanych zagadnień. Współczesna filozofia czerpie z osiągnięć fizyków i matematyków. Tak jak kiedyś każdy filozof był jednocześnie matematykiem i fizykiem, tak dziś trudno uprawiać filozofię, zwłaszcza filozofię przyrody, bez dogłębnej znajomości tych dziedzin wiedzy. Świat zostaje opisany poprzez zastosowanie złożonych formuł matematycznych, jednak dla filozofa wiąże się to z określonymi założeniami ontologicznymi, które uzupełniają obraz uzyskany dzięki działaniom matematycznym.

Nie jest to książka, którą czyta się do poduszki, aby znaleźć trochę rozrywki. Obcowanie z nią jest swoistą pracą naukową i wymaga wysiłku intelektualnego. Polecam ją tym wszystkim, którzy lubią intelektualne wyzwania i interesują się filozofią.

 

 

 Stefan Benke

Następna strona »