Wpisy z czerwiec, 2008

Iwona, księżniczka Burgunda

Witold Gombrowicz

Iwona, księżniczka Burgunda.

Pisma zebrane

 

Recenzja:

W zasadzie Witolda Gombrowicza nie trzeba przedstawiać, choć zapewne to pisarz, którego nazwisko jest znane wszystkim, natomiast liczba tych, którzy faktycznie zapoznali się z jego dziełami jest znacznie mniejsza.

Gombrowicz jest wg mnie pisarzem analizującym paradoks. W swoich dziełach prowadzi ironiczny dialog z rzeczywistością. W Iwonie, księżniczce Burgunda wyśmiewa stereotypy jakie kierują ludzkim zachowaniem i wyborami. W głębszej warstwie utworu widać wpływ filozofii egzystencjalizmu i pewne nawiązania do uwarunkowania społecznego i lingwistycznego człowieka. Iwona jest ofiara okrutnego dworskiego żartu. Czasem, możemy mieć wrażenie, że podobnie kpi z nas życie, a my uwikłani w zależności i własne ograniczenia niejako sami prosimy się o kolejne ciosy losu.

Iwona… była pierwszym utworem Gombrowicza jaki przeczytałem. Wiele lat minęło od tamtego czasu. Nie zawsze przepadałem za twórczością tego autora, czasami za bardzo drażnił, ale chyba taki był jego zamysł twórczy. Dziś muszę stwierdzić, że było to jedno z tych dzieł, które nauczyło mnie krytycznego myślenia. Właśnie z tego względu bardzo je polecam!

 

Stefan Benke

Psychologia nadziei

Józef Kozielecki

Psychologia nadziei

 

Recenzja:

Profesor Józef Kozielecki jest znanym polskim psychologiem. Można powiedzieć, że jego prace zaliczają się do kanonu polskiej psychologii. Oprócz książek naukowych opublikował także kilka powieści, które pokazują, że jest również obdarzony talentem pisarskim.

Jeśli przejrzymy książki, które w tytule lub tematyce mają problem nadziei, to okaże się, że większość z nich to po prostu pozycje religijne. Współczesnemu człowiekowi zwykle już nie wystarcza religijna argumentacja odwołująca się do wiary i duchowych wartości. Naukowa analiza fenomenu ludzkiej nadziei, pozwala na nowe i bardziej aktualne ujęcie tego zagadnienia. Człowiek wzrasta i uczy się nowych treści, a swoje nadzieje opiera na zdobytym doświadczeniu oraz pragnieniu rozszerzania swoich możliwości. Brak nadziei prowadzi do apatii i sprawia, że życie jawi się jedynie jako ciężar. Odpowiednio ukierunkowana nadzieja jest warunkiem zdrowia psychicznego.

Myślę, że jest to książka nie tylko pożyteczna, ale szczególnie potrzeba w czasach, w których wielu ludzi straciło nadzieję i uważa życie za bezsensowną egzystencję. Przystępny język publikacji ułatwia percepcje treści.

 

Stefan Benke

Niezwykły przypadek doktora Jekylla i pana Hyde`a

Robert Louis Stevenson

Niezwykły przypadek doktora Jekylla i pana Hyde`a.

Wersja polsko-angielska

 

Recenzja:

Robert Stevenson jest autorem wielu znanych i cenionych na całym świecie powieści przygodowych. Niestety jak dotychczas przetłumaczono na język polski zaledwie cztery z nich.

Historia doktora Jekylle i jego przemiany w potwora Hyde’a jest powszechnie znana. Oprócz wątku fabularnego, zawiera również przestrogę przed demonami drzemiącymi w ludzkiej podświadomości. Dokonano szeregu adaptacji radiowych i filmowych tej powieści. Niemniej ciągle fascynuje i przyciąga na nowo. W nowym wydaniu umieszczono zarówno tekst w polskim tłumaczeniu, jak i w oryginalnej wersji językowej. Z tego powodu jest to pozycja godna szczególnego polecenia osobom uczącym się jeżyka angielskiego. Bezpośredni kontakt z literaturą danego kraju to bardzo dobry sposób na przełamanie barier językowych. W ten sposób języka angielskiego nauczył się Stanisław Lem, który nie mając dostępu do przekładów, sam żmudnie tłumaczył dla siebie każdą pozycję.

Doktor Hyde… pozostaje niepodważalną klasyką horroru. Książka oparta na błyskotliwym pomyśle i talencie literackim autora wciąga i zaskakuje, nawet tych, którzy dobrze znają jej fabułę z adaptacji.

 

 

Stefan Benke

Sztuka flirtowania

Marion Vorbeck

Sztuka flirtowania

 

Recenzja:

Marion Vorbeck studiowała historię sztuki i public relations. Ma na swoim koncie kilka mniej lub bardziej udanych przewodników po różnych dziedzinach ludzkiego życia.

Natłok poradników, pisanych w amerykańskim stylu, stał się od kilku lat faktem także wśród polskich wydawców i na księgarskich półkach. Łatwe odpowiedzi na trudne pytania, które rozwiązują wszystkie problemy! Trzeba przyznać autorce, że ustrzegła się skrajności, a do omawianego tematu podeszła z dystansem i z humorem. Ostatecznie trudno flirt towarzyski uznać, za temat poważny. Jeśli już zamierzamy się nieco zabawić i poflirtować z nieznajomą osobą w kolejce do kasy w markecie… dlaczego nie? Kolejki takie bywają dość nudne. Można też w ten sposób ożywić nieco monotonną jazdę środkami komunikacji publicznej…

Jest to jednak pozycja z kilku względów ciekawa. Może stanowić pewną wskazówkę w obserwacji społecznych zachowań. Dlatego polecam ją studentom psychologii i socjologii. Niewątpliwie osoby szukające porad w dziedzinie flirtowania, także je tutaj znajdą. Nie należy jednak sądzić, iż przeczytanie poradnika, od razu zmieni całe życie.

 

Stefan Benke

W obronie przegranych spraw

Sławoj Żiżek

W obronie przegranych spraw

 

Recenzja:

Ziżek jest postacią kontrowersyjną. To jednak można stwierdzić o wielu znanych osobistościach. Jest jednak człowiekiem wiernym swoim poglądom i trudnym do zaszufladkowania. Z jednej strony marksista, a z drugiej członek opozycji antykomunistycznej. Filozof, który swoje refleksje buduje nie w oparciu o Arystotelesa, ale kinowe przeboje ostatnich kilkudziesięciu lat.

Oto kolejna wyprawa intelektualna pod przewodnictwem Sławoja Żiżka. Trzeba przygotować się na zaskakujące powiązanie różnych faktów i zjawisk politycznych i kulturalnych, a na koniec jeszcze bardziej zdumiewające konkluzje. W zasadzie w dzisiejszych czasach używając marksistowskiej dialekty pozornie jest się na straconej pozycji. Nic więc dziwnego, że autor podejmuje się stanąć także W obronie przegranych spraw. Dialektyka i psychoanaliza w jego rękach przeradzają się jednak w bardzo niebezpieczne i skuteczne narzędzia, a nie każda sprawa zostaje przegrana.

Zwykle lektura dzieł Żiżka bardzo mnie wciąga i inspiruje intelektualnie. Mimo, że nie zawsze zgadzam się z autorem, to jednak zmusza on do nowego i niekonwencjonalnego spojrzenia na świat. Bardzo się cieszę, że pojawia się coraz więcej jego książek w tłumaczeniu na język polski.

 

 

Stefan Benke

Kwadrant przepływu pieniędzy

Robert T. Kiyosaki, Sharon L. Lechter

Kwadrant przepływu pieniędzy.

Poradnik bogatego ojca. Jak osiągnąć finansową niezależność

 

Recenzja:

Robert T. Kiyosaki, Sharon L. Lechter to para autorów znana przede wszystkim z napisania książki Bogaty ojciec, biedny ojciec. Kiyosaki jest potomkiem japońskich emigrantów osiadłych w USA. Dzięki swoim zdolnościom finansowym stał się bardzo bogatym człowiekiem. Sharon Lechter większość życia spędziła pracując jako księgowa. Spotkanie z Robertem Kiyosaki zmieniło jej podejście do pieniędzy i sposobu ich zdobywania.

Jaki jest naprawdę klucz do bogactwa? Ciężka praca? Może jednak raczej odpowiednia praca wykonywana w odpowiednim czasie i miejscu. Tak naprawdę, by pomnażać swoje pieniądze, trzeba znaleźć dla nich odpowiednie miejsce i kanały przepływu. Stąd właśnie tytuł: Kwadrant przepływu pieniędzy. Dawniej kwadrant służył do wyznaczania położenia gwiazd, dziś za pomocą opisywanej ksiąski możemy wyznaczyć swoje położenie na przyszłość. Jak dowodzą autorzy, to czy będziemy coraz bardziej pogrążali się w długach z niespłaconych kredytów, czy też zyskamy własny majątek i niezależność, zależy tylko od nas samych.

Moim zdaniem to bardzo interesująca pozycja, choć pewnie od polskiego czytelnika będzie wymagała przełamania wielu stereotypów myślenia.

 

Stefan Benke

Czterej pancerni i pies

Janusz Przymanowski

Czterej pancerni i pies

 

Recenzja:

Janusz Przymanowski był pisarzem, publicystą i dziennikarzem. W czasie wojny wstąpił do Armii Czerwonej, a później walczył w szeregach I Korpusu Wojska Polskiego, utworzonego w ZSRR. Po wojnie publikował w czasopismach o tematyce wojskowej (np. Żołnierz Polski). Był członkiem PRR, a później PZPR. Jako polityk opowiedział się zdecydowanie za wprowadzeniem stanu wojennego w 1981r.

Skojarzenia w naszym mózgu przebiegają w dość dziwny, a czasem zaskakujący sposób. W trakcie pisania recenzji do Trzech panów w łódce nie licząc psa nasunęło mi się wspomnienie zupełnie innej książki: Czterej pancerni i pies. Pewnie wpłynęło na to podobieństwo tytułów. Parafrazując można stwierdzić, że to „historia czterech panów w czołgu nie licząc psa”! W ramach rozwoju fabuły skład panów się nieco zmienia, ale pies pozostaje wciąż ten sam. No i chyba bardzo się utrwalił w naszej kulturze - on i jego pan Janek Kos oraz ich przyjaciele. Nie należy też zapominać o miłości Janka i Marusi, jak i o kilku innych wątkach miłosnych.

Być może przeszłość autora oraz jego sympatie polityczne nie budzą sympatii. Można też powieści wytykać błędy i przekłamania historyczne. Jednak nadmierna dbałość o poprawność polityczną może prowadzić jedynie do fanatyzmu. Nie da się zmienić faktu, że Czterej pancerni to integralny element naszej kultury. Wiele osób z nostalgią wspomina poranki z kolejnymi odcinkami serialu. Warto sobie odświeżyć te chwile za sprawą lektury. Dla tych młodszych będzie to także ciekawe doświadczenie… pod warunkiem, że nie potraktują tej pozycji jako źródła wiedzy historycznej.

 

Stefan Benke

Trzech panów w łódce nie licząc psa

Jerome K. Jerome

Trzech panów w łódce

nie licząc psa

 

Recenzja:
Jerome K. Jerome to angielski pisarz przełomu XIX i XX wieku. Jak wielu znakomitych pisarzy dorastał w biedzie i w młodości podejmował różne zajęcia, by zarobić na chleb. Nie przeszkodziło mu to jednak zachować wspaniałego poczucia humoru.

Jeśli chce się poznać klasykę angielskiego humoru, to należy sięgnąć właśnie po Trzech panów w łódce nie licząc psa. Choć pies podobno się nie liczy (jeśli trochę przewrotnie zinterpretujemy tytuł), to pomimo tego także on czasem zaprezentuje swoje własne psie poczucie humoru. W zasadzie jest to książka, o której trudno napisać poważną recenzję. Główny nurt narracji przeplatają zabawne anegdoty i opowieści. Panie mogą się dowiedzieć jak przedstawić wybranka serca rodzicom, którzy prawdopodobnie nie zaakceptują wyboru córki. Jest na to sposób… Instruktaż jak pozbawić angielskiego policjanta hełmu? Nic prostszego! Oczywiście tych porad nie należy do końca traktować poważnie.

To jedna z tych pozycji, które czyta się dla odprężenia. Nie ma w niej ani przemocy, ani czarnych charakterów. Polecam ją jako antidotum na stres i niepowodzenia codzienności. Dzięki tej książce można spojrzeć na świat z przymrużeniem oka i większym dystansem.

 

 

 

Stefan Benke

Lux perpetua

Andrzej Sapkowski

Lux perpetua

 

Recenzja:

Andrzej Sapkowski należy do czołowych polskich autorów literatury fantasy. Pomimo pewnej aury kontrowersyjności jaka otacza jego postać, jest pisarzem o wyjątkowym talencie i bardzo dopracowanym warsztacie literackim. Osobiście znam takie osoby, które pomimo tego, iż nie lubią fantasy jako gatunku, to Sapkowskiego czytają z zapartym tchem.

Lux Perpetua to trzeci tom przygód medyka i adepta sztuki czarnoksięskiej Reinawana. Akcja dzieje się w epoce wojen husyckich, głownie na terenie Śląska i Czech. Autor umiejętnie wykorzystał historyczne fakty, by na nich osnuć swoją historię. Wielu krytyków wytykało pisarzowi błędy historyczne. Nie można jednak zapominać, że jest to powieść fantasy. Sam czytałem wiele książek mających aspiracje bycia dziełami historycznymi, których autorzy popełnili o wiele więcej podobnych błędów.

To jedna z tych książek, które trudno zostawić na później. Należy z góry ostrzec czytelnika, że jest to powieść, która bardzo utrudnia normalne wypełnianie codziennych obowiązków. Wszystko musi zaczekać, bo najpierw trzeba się dowiedzieć jak bohaterowie wybrną z kolejnej opresji… a zakończenie zupełnie inne od spodziewanego! Jak to u Sapkowskiego.

 

Stefan Benke

Ćwiczenia duchowe dla początkujących

Guy Jonquieres

Ćwiczenia duchowe

dla początkujących

 

Recenzja:

Jezuita Guy Jonquieres to autor wielu ciekawych poradników, których celem jest wprowadzenie człowieka w życie duchowe, bez odrywania go od codziennych obowiązków.

Ćwiczenia duchowne św. Ignacego Loyoli od kilku wieków stanowią inspirację dla różnych autorów książek o tematyce duchowej oraz dla prowadzących rekolekcje i dla kaznodziejów. Bogactwo myśli ignacjańskiej wykorzystuje się na bardzo różne sposoby. Stanowi inspirację dla osób duchownych i świeckich. Odprawianie rekolekcji ignacjańskich łączy się zazwyczaj z tygodniowym odosobnieniem i czasem całkowitego milczenia. Czas ten jest przeznaczony na medytacje i rozmowy z kierownikiem duchowym. Nie każdy ma możliwość uczestniczyć w takiej formie Ćwiczeń. Czy można przeżyć rekolekcje ignacjańskie bez wyjeżdżania z domu i przebywania w milczeniu? Ćwiczenia duchowe dla początkujących są właśnie propozycją na takie rekolekcje pośród normalnych zajęć i obowiązków.

Jak każdy poradnik, nie jest to pozycja do szybkiego czytania. Stanowi zbiór praktycznych rad i umiejętnie wprowadza w świat medytacji i życia duchowego. Polecam!

 

Stefan Benke

Następna strona »