Wpisy z maj, 2008

Oktawian August

Holland Richard

Oktawian August.

Ojciec chrzestny Europy

 

Recenzja:

Richard Holland jest uzdolnionym literacko dziennikarzem i publicystą. Jego szczególne zainteresowanie budzi starożytny Rzym i jego władcy.

Można różnie oceniać postępowanie i postać Oktawiana, jedno jednak jest pewne był władcą wybitnym, być może jednym z najbardziej zdolnych w historii całego rzymskiego imperium. Jako jeden z nielicznych cesarzy zmarł śmiercią naturalną w swoim własnym łóżku. Jego następcy nie mieli juz tyle szczęścia - a może talentu? Już na samym początku swojej kariery potrafił rozprawić się z zabójcami Juliusza Cezara i ostatecznie pokonać współrządzącego z nim Marka Antoniusza. Oktawian był jednak nie tylko pierwszym cesarzem Rzymu, był także człowiekiem o bogatej i skomplikowanej osobowości… kochankiem… ojcem… czasem bezwzględnym despotą!

Myślę, że ta książka może zainteresować nie tylko miłośników historii starożytnej. Oprócz atutów poznawczych, posiada także niewątpliwą wartość literacką.

 

 

Stefan Benke

Weźmisz czarno kure…

Andrzej Pilipiuk

Weźmisz czarno kure…

 

Recenzja:

Archeologiczne wykształcenie Pilipiuka od czasu do czasu daje znać o sobie w jego opowiadaniach. Jednak jeszcze bardziej przebija subtelna obserwacja socjologiczna, a całość dziwnie splata się na specyficznie polską odmianę fantasy.

Weźnisz czarno kure… to kolejny tom składający się z opowiadań o przygodach Jakuba Wędrowycza. Jest to niewątpliwie postać obdarzona bardzo specyficznym charakterem i bujną przeszłością. Oprócz wampirów na jego drodze stają od czasu do czasu kosmici, czasem diabły, a bywa, że wmiesza sie również KGB. W wolnych chwilach Jakub zajmuje sie kłusownictwem oraz pędzeniem bimbru i jego konsumpcją w ilościach, które przyprawiłyby o zawroty głowy niejednego alkoholika. Jednak na pierwszym miejscu zawsze stoi obrona ludzi przed złymi siłami. Czasem niestety przygoda kończy sie na posterunku milicji…

Jest to pozycja godna polecenia, jako znakomite źródło rozrywki. Książek z przygodami egzorcysty-amatora nie trzeba czytać w kolejności. W zasadzie każde opowiadanie stanowi oddzielny utwór.

 

Stefan Benke

« Poprzednia strona